Poseł Ruchu Palikota dręczy zwierzęta

Otwarte Klatki
Drukuj

fermy piatakW listopadzie 2012 r. Stowarzyszenie „Otwarte Klatki” opublikowało wyniki śledztwa (film, zdjęcia oraz raport) z ferm futrzarskich w Polsce. Śledztwo to ukazało rzeczywiste warunki utrzymywania zwierząt czyli stłoczenie w klatkach, rany wynikające z agresji i autoagresji, choroby oczu oraz uszu, choroby psychiczne czy zanieczyszczenie klatek odchodami. „Otwarte Klatki” umieściły na swej stronie kolejny materiał, ukazujący hodowle zwierząt na futra (patrz TUTAJ). Tym razem film i zdjęcia pochodzą z fermy Andrzeja Piątaka – posła Ruchu Palikota. Jego „działalność” mieści się w Wołowcu niedaleko Nowogardu w woj. zachodniopomorskim i liczy od 13 tys. do 70 tys. norek w zależności od „cyklu produkcyjnego”. Ponad rok temu na rozbrat.org pisalismy o jego dzialaniach (czytaj TUTAJ).

Piątak deklarował, że jako poseł chce przekazywać „rzetelną” wiedzę na temat hodowli zwierząt na futra, że jego działalność jest w pełni proekologiczna, a norki na jego fermie żyją w dobrych warunkach. Sugeruje również, iż wymiary klatek są zgodne ze standardami, przyjętymi w prawie. Wiemy już, że te standardy są złe i niewystarczające dla zwierząt, przetrzymywanych w hodowlach futrzarskich. Stan ogólny zwierząt na fermie

Piątaka nie różni się znacznie od hodowców ukazanych w materiale listopadowym, pochodzącym z ponad 50 ferm (czytaj TUTAJ). Wśród norek hodowanych przez posła RP dominują liczne otwarte rany ciałach, wynikające z agresji i autoagresji.  Udokumentowano również szczątki ciał norek na fermie i poza nią, np. urwaną głowę, pozostawioną między dwoma klatkami. Materiały wskazują na duże zanieczyszczenie klatek odchodami i żerujące na nich muchy. Widać także norki, przebywające poza klatkami i ogrodzeniem fermy. Natomiast poza fermę do środowiska odprowadzane  są ścieki .  Całe śledztwo jest udokumentowane danymi lokalizacyjnymi GPS.