Wstrzymanie budowy fermy norek w Brześciu

Otwarte Klatki
Drukuj

anty-futro-male

Dwa lata temu rozpoczął się proces administracyjny, który miał możliwość wybudowanie w Brześciu pod Wrocławiem największej w Polsce fermy norek na 185 000 zwierząt. Okoliczni mieszkańcy dowiedzieli się o wszystkim na początku tego roku, kiedy to ruszyła już faktyczna budowa fermy. W tym momencie rozpoczęła się akcja protestacyjna przeciwko tej inwestycji i współpraca mieszkańców z aktywistami/ -tkami Otwartych Klatek.
Dziś koszmar mieszkańców gminy Żórawina dobiega końca. Po miesiącach intensywnych protestów Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję wójta gminy o ocenie oddziaływania na środowisko, będącą podłożem wszystkich pozwoleń na budowę fermy. To początek procesu unieważniania kolejnych decyzji, który prowadzi do wycofania pozwolenia na budowę i wstrzymania prac. Przewidujemy, że inwestor będzie chciał się odwołać od tej decyzji, ale jesteśmy pewni zwycięstwa.


Wstrzymanie budowy fermy w Brześciu, podobnie jak niedawne zablokowanie inwestycji w Przelewicach, to pierwsze wygrane bitwy w batalii o zatrzymanie ekspansji ferm futrzarskich w Polsce. Mieszkańcy gminy Żórawina udowodnili, że głosu społeczeństwa w sprawie przemysłu futrzarskiego nie można ignorować - mimo ogromnych wpływów inwestorów na wszystkich szczeblach polityki, od władz lokalnych po lobby sejmowe, w biznesie i kręgach naukowych. Ich determinacja okazała się silniejsza od futrzarskiego imperium Holendra Pierre Leeijena, prezesa Farm Equipment International i jednego z twórców Lion Mink.

Cieszymy się, że mogliśmy wspierać ich w działaniu i dzielić to zwycięstwo. Myślami i czynem jesteśmy teraz z mieszkańcami kolejnych miejscowości, które firmy futrzarskie z Polski i całej Europy obrały sobie za miejsca realizacji swoich nieetycznych interesów. Do zobaczenia – w Wińsku, Wenecji, Osadzie Leśnej; aż klatka po klatce, ferma po fermie, przemysł futrzarski zniknie z Polski.

Jednocześnie dziękujemy wszystkim, którzy pisali listy, petycje, stawili się na demonstracjach i w każdy możliwy sposób pomagali w powstrzymaniu budowy fermy.