Ten, kto nigdy nie zapomina, że jedynym właściwym postępowaniem w stosunku do siebie i innych jest ciągła radykalizacja - nie może się ani pomylić, ani zagubić.
Raoul Vaneigem

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Naukowcy popierają protest sprzątaczek

rozbrat.org

naukowcy-uam1 Ponad 30 naukowców z Uniwersytetu A. Mickiewicza podpisało list otwarty skierowany do władz UAM w obronie sprzątaczek, którym podwykonawca nie zapłacił pensji, a dziś znalazły się bez pracy.  Opublikowany została on na stronie pisma naukowego Praktyka Teoretyczna. Wśród popierających znaleźli się m.in. profesorowie Polak, Kuligowski, Tittenbrun i Pałubicka. Akcja zbierania podpisów trwa. Poniżej publikujemy pełny tekst listu:

W ostatnich dniach opinię publiczną obiegła bulwersująca wiadomość. Jeden z największych pracodawców w Poznaniu, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, realizację zadań związanych z utrzymywaniem czystości na jednym ze swoich wydziałów zlecił w przetargu firmie FMD Marcin Działowski. Pracownicy rekrutowani przez tą firmę popisywali jednak umowy z firmą Smith Paper Limited z siedzibą w Londynie, która jak się okazało, nie wypłacała – ustanowionych na głodowym poziomie – pensji. Gdy oszukane pracownice postanowiły zaprotestować, wskazując, że wykonywane przez nie czynności spełniały charakter zadań przewidzianych w ramach umowy o pracę, rektor Bronisław Marciniak stwierdził, że sprawa ta zostanie „załatwiona po uniwersytecku”. Jeszcze tego samego dnia w swoim oświadczeniu Kanclerz UAM Stanisław Wachowiak stwierdził wyraźnie, że protestujących Pań „nie łączył z Uniwersytetem żaden stosunek prawny”.

Z prawnego punktu widzenia, oczywiście, uniwersytet nie ponosi w tej sytuacji żadnej odpowiedzialności i nie może być przedmiotem żadnych roszczeń. Niepokojące jest jednak to, że UAM dołożył de facto wszelkich starań, żeby sytuacja wyglądała właśnie w ten sposób. Uniwersytet, który ucieka się do tego typu praktyk, to uczelnia czująca na karku oddech postępującej prowincjonalizacji. Instytucja pożytku publicznego, która w warunkach niżu demograficznego stawia czoła postępującemu kryzysowi, biorąc za wzór najdotkliwsze dla pracowników, antyspołeczne strategie cięć. Dlaczego trzeci co do wielkości uniwersytet w Polsce musi uciekać się do oszczędzania kilkunastu tysięcy złotych poprzez obniżanie kosztów pracy personelu technicznego? Osłabiając w ten sposób już nadwątlone zaufanie społeczne i sytuując swoje działania w awangardzie neoliberalizacji, poprzez praktyczne wspieranie mechanizmów outsourcingu i niepewnego zatrudnienia (umowy śmieciowe, kontrakty)?

Przywołajmy w tym miejscu fragment ogólnouczelnianego listu rektora UAM do podlegającej mu społeczności akademickiej z 27 lutego 2014 roku, w którym głosi się, że: „Nadszedł czas na zwiększenie efektywności działania naszej Almae Matris, czas na położenie nacisku na zwiększanie dochodów, racjonalizację wydatków i ograniczanie zbędnych kosztów we wszystkich jej jednostkach organizacyjnych”. Pierwszą lekcję tej racjonalizacji otrzymaliśmy w przypadku pracy personelu sprzątającego. Wiele innych uniwersytet przeprowadza na co dzień, karnie realizując założenia podporządkowującej tę instytucję logice kapitału ustawy o szkolnictwie wyższym. Dodajmy, że nie tylko w tym liście, język rektora coraz bardziej upodabnia się do wypowiedzi typowego prezesa korporacji.

Zadajmy sobie jednak otwarcie pytanie: czym są zbędne koszty w instytucji, w której ponad 80% wydatków stanowią płace? W jednostce, której zdecydowana większość dotychczasowych przychodów pochodzących spoza publicznej dotacji celowej brała się ze znikającego na naszych oczach odpłatnego kształcenia? Nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w której w niedługim czasie zacznie dochodzić do zwolnień czy zmian w charakterze zatrudnienia obecnych pracowników uczelni. Niemal na całym świecie praca, która przez administrację uniwersytecką kategoryzowana jest jako łatwo zastępowalna lub zbędna, ulega szybkiej degradacji. W stawianym w Polsce za przykład amerykańskim systemie szkolnictwa wyższego, od wielu lat ponad połowa pracowników dydaktycznych zatrudniona jest na umowy o dzieło czy w ramach innych form tymczasowych stosunków pracy. W czasach, kiedy badania powiązane zostają powszechnie z produkcją wiedzy, w odróżnieniu od kształcenia jako mechanizmu dystrybucji wiedzy już istniejącej, do stałego zatrudnienia prowadzić będą tylko jej produktywne odmiany (a zatem przekuwane w patenty odkrycia i innowacje).

Czy załatwianie spraw pracowniczych „po uniwersytecku” ma stać się od dziś w Polsce synonimem świadomego wzmacniania postępującej prekaryzacji uniwersyteckiej siły roboczej, tak w przypadku pracowników technicznych, doktorantów, jak i pracowników dydaktycznych? Czy „po uniwersytecku” kojarzyć ma się z: nieczysto, kosztem słabych, kapitalistycznie? Jeśli wspólnota akademicka nie wyrazi dziś jednoznacznego sprzeciwu wobec praktyk dotykających najsłabsze ogniwo w łańcuchu uniwersyteckiej siły roboczej, jutro może spotkać się z podobnym traktowaniem i brakiem solidarności ze strony innych pracowników. Z perspektywy abstrakcyjnej kalkulacji zysków i strat większość pracy dydaktycznej wykonywanej przez cieszącą się stałym zatrudnieniem kadrę, kwalifikuje się do kategorii „zbędnych kosztów”. Cenę pracy dydaktycznej można szybko obniżyć, jej intensywność zwiększyć, podnosząc pensum, a zajęcia można zlecać tym samym pracownikom w ramach niżej płatnych umów o dzieło, e-learningu czy wreszcie realizować w oparciu o nieodpłatne „praktyki dydaktyczne” doktorantów (co ma miejsce już dziś, gdy rośnie liczba uczestników studiów doktoranckich bez rzeczywistych szans na zatrudnienie po ich odbyciu).

Wobec powyższego, z całą stanowczością sprzeciwiamy się dopuszczaniu przez Uniwersytet możliwości umywania rąk w sytuacji, gdy szkodę – częściowo za jego własną sprawą – ponoszą członkinie jego wspólnoty. Uważamy, że uniwersytet ma etyczny (nie prawny – z tym się wszak potrafił łatwo uporać) obowiązek zadośćuczenienia za poniżenie zatrudnianych na jego zlecenie pracownic, jak również realnego wsparcia ich działań związanych z odzyskiwaniem niewypłaconych wynagrodzeń i zapewnienia im bezpłatnej pomocy prawnej. Domagamy się także włączenia do warunków ewentualnych przyszłych przetargów obowiązku zatrudniania przez firmy zewnętrzne pracowników na umowy o pracę. Uniwersytet nie może, z jednej strony, wyrażać ustami swego kanclerza oburzenia na istniejący stan prawny, a z drugiej, próbować czerpać z niego zysków. Wprowadzanie dobrych, prospołecznych praktyk powinien rozpocząć od siebie. Potem zaś, zgodnie ze swoją historyczną rolą, dawać przykład innym.

Deklaracje poparcia listu można przesyłać na adres mailowy: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Za: www.praktykateoretyczna.pl

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Niewiarygodny triumwirat: Ikonowicz, Zandberg... Witkowski

Polityka :: 28 lutego :: Komentarze (0)

Niewiarygodny triumwirat: Ikonowicz, Zandberg... Witkowski

Dziś poznańska WTK doniosła, że Waldemar Witkowski, polityk Unii Pracy, idzie do wyborów euro-parlamentarnych ramię w ramię z Adrianem Zandbergiem i Piotrem Ikonowiczem. Witkowski – możemy śmiało to napisać – jest jednym z najbardziej skompromitowanych działaczy tzw. lewicy. Przedstawiciel postkomunistycznej nomenklatury w najgorszym wydaniu. WTK wypomniało mu fakt, iż nie...

Więcej...

Dziki – protestować czy nie?

Ekologia :: 12 stycznia :: Komentarze (0)

Dziki – protestować czy nie?

Wróciłem ze studia telewizji WTK. Miałem tam pogadankę z poznańskim rzecznikiem PZŁ i posłem PiS na temat dzików. Była to „Otwarta Antena”, więc również widzowie dzwonili do studia. Jedna z pań powołała się na to, że nawet Komisja Europejska poparła Polskę w odstrzale dzików, więc „o co nam chodzi”. Ja...

Więcej...

Czy masowy odstrzał dzików jest potrzebny?

Ekologia :: 10 stycznia :: Komentarze (0)

Czy masowy odstrzał dzików jest potrzebny?

Mniej więcej od połowy zeszłego roku wiemy, że za rządów PiS nie będzie żadnej „dobrej zmiany dla zwierząt”. Ostatecznie nie wprowadzono oczekiwanych zmian w ustawie o ochronie zwierząt w tak ważnych kwestiach jak np. zakaz uboju rytualnego czy zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Projekt nowelizacji ustawy padł pod presją lobby producentów...

Więcej...

Harry Cleaver, „Teoria kryzysu jako teoria walki klas” (PDF)

Walka klas :: 23 października :: Komentarze (0)

Harry Cleaver, „Teoria kryzysu jako teoria walki klas” (PDF)

Fragment wstępu do polskiego wydania książki Harrego Cleavera pt. Teoria kryzysu jako teoria walki klas, która w 2017 r. ukazała się nakładem Wydawnictwa A+. Cała książka w formacie PDF do pobrania tutaj.  

Więcej...

Sędzia w procesie osób oskarżonych po Czarnym Proteście jest uprzedzona do anarchistów?

Kontrola społeczna :: 08 września :: Komentarze (0)

Sędzia w procesie osób oskarżonych po Czarnym Proteście jest uprzedzona do anarchistów?

3 października 2016 roku w Poznaniu, część osób uczestniczących w tzw. czarnym proteście skierowała się, po zakończeniu głównej demonstracji, pod biuro PiS, by wyrazić swój sprzeciw wobec rządowych planów zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Na miejscu demonstrujący zastali policjantów, w których stronę ktoś z tłumu rzucił kilka świec dymnych. W odpowiedzi funkcjonariusze...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian