Ten, kto nigdy nie zapomina, że jedynym właściwym postępowaniem w stosunku do siebie i innych jest ciągła radykalizacja - nie może się ani pomylić, ani zagubić.
Raoul Vaneigem

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Bez państwa. Demokracja uczestnicząca w działaniu

Rafał Górski
cracyBędzie tu mowa o skracaniu odległości. O tym, jak może przebiegać droga od obywatela do decyzji o wymiarze społecznym, o różnicach między partycypacją a reprezentacją i o tym, jak demokracja pod wpływem różnych czynników ułatwia lub hamuje nadużycia ze strony rządzących i różnych grup wpływu.

Przyjrzymy się zatem, jakie mechanizmy ustrojowe faworyzują wybrane jednostki i grupy społeczne, marginalizując równocześnie inne. Weźmiemy pod uwagę konsekwencje tego, że liberalizm przeważa dziś nie tylko w świecie ekonomii, ale też narzuca swe reguły na arenie politycznej oraz na różnych polach aktywności społecznej. Warto przypomnieć, że pojęcia liberalnej wolności kształtowały się w ścisłym związku z ideą własności prywatnej. John Locke i inni klasyczni liberałowie uważali, że ludzie powinni mieć nierówne prawa do decydowania o władzy politycznej – w zależności od tego, czy są „niezależnymi”, czy „zależnymi” finansowo obywatelami. „Zależni”, tj. nieposiadający określonej własności, nie mogliby mieć prawa do głosowania czy też prawa do posiadania reprezentacji przed władzami państwa. Z kolei John Stuart Mill był za przyznaniem wykształconym i lepiej wykwalifi kowanym podwójnego prawa głosu w wyborach oraz za pozbawieniem owego prawa osób ubogich (niebędących w stanie płacić podatków), a także niepiśmiennych.

Z perspektywy liberalizmu prawo do głosowania było elitarnym zwyczajem, wyjątkowym i ograniczonym przywilejem. Przez wiele dziesięcioleci prawa głosu pozbawieni więc byli robotnicy zależni od pracodawców, kobiety zależne od mężów i ojców, czarni podporządkowani białym, autochtoni podlegający eksploatacji ze strony kolonizatorów. Polityczne systemy reprezentacji ukształtowały się, bazując właśnie na tym niedemokratycznym porządku społecznym. Zatem, mimo że z czasem prawa wyborcze uzyskali wszyscy obywatele – co przyjęli również liberałowie, tworząc koncepcję liberalnej demokracji – do dziś prawidła zakodowane w parlamentach i rządach pozostały te same. Przy urnie wyborczej wszyscy są równi, niemniej wpływ na działania przedstawicieli daleki jest od równości. Utrzymała się dominacja „niezależnych” nad „zależnymi”, o których mówi się obecnie „niezaradni”.

Upadek muru berlińskiego fetowano jako tryumf demokracji liberalnej, jednak kilkanaście lat później opinie o kryzysie i wewnętrznych sprzecznościach tego systemu przestały być odosobnione. Krytyka dotyczy w pierwszym rzędzie traktowania polityki i samej demokracji w kategoriach porozumienia biznesowego. Wzrastająca potęga lobby biznesowego jest coraz bardziej zabezpieczana i honorowana. Grupy lobbystów są nie tylko uznawane, ale nawet poszukiwane, cenione i chwalone; silniej niż wyborcy determinują też decyzje rządu krajowego i struktur ponadnarodowych. Zasada wyborów powszechnych okazała się niewystarczająca do uniknięcia nadużyć władzy i wykształcenia kryteriów przejrzystości w procesach decyzyjnych. Drugi problem to globalna modyfikacja technik władzy, głównie jej koncentracja w rękach organów wykonawczych, które mają coraz większe uprawnienia, kosztem organów wybieralnych i samych wyborców. W sytuacji kryzysu zaufania do instytucji państwowych rządy spychają odpowiedzialność za niepopularne decyzje na rzekomo neutralne politycznie prawa ekonomii. Doświadczamy końca pewnej epoki i upadku modelu państwa jako narzędzia dystrybucji bogactwa. Rezultatem zachodzących zmian staje się masowa odmowa udziału w głosowaniu. Uporczywy spadek frekwencji wyborczej jest dla politycznych decydentów nieco kłopotliwy. Trudno jest wciąż przypisywać niską frekwencję wyborczą zwykłej obojętności na problemy polityczne lub też przeszkodom w dotarciu do lokali wyborczych. Media i politycy są zmuszeni przyznać – często niechętnie – że spadek frekwencji wyborczej wynika z rosnącego braku zaufania społeczeństwa do wybieranych, a bardziej ogólnie do całego systemu wyborczego, i że wskazuje to na poważny rozdźwięk między państwem a społeczeństwem. Francuski anarchista Paul Boino zwrócił uwagę, że strajk wyborców nie osłabia co prawda władzy państwa, ale wymierza cios w jego prawomocność i stopniowo podważa mit rządu jako demokratycznej reprezentacji narodu. Publiczne dyskusje dotyczące kryzysu demokracji koncentrują się mimo wszystko na piętnowaniu poszczególnych polityków, pomijając niedostatki reprezentacji politycznej, która sama w sobie uniemożliwia realizację pokładanych w demokracji oczekiwań społecznych.

Błąd tkwi w założeniu, że głównymi winowajcami są populiści, chociaż nie tworzą nowych patologii, a tylko czynią bardziej widocznymi stare grzechy władzy państwowej. Do wzrostu popularności fałszywych trybunów ludowych przyczynia się przede wszystkim rosnący dystans pomiędzy tymi, którzy tkwią u podstaw społecznej piramidy, a tymi, którzy wspięli się na jej szczyt. Większość zawodowych polityków zachowuje się autystycznie, ich kontakty z wyborcami są powierzchowne, mniej lub bardziej zapożyczone z technik marketingu, sama demokracja kojarzona jest zaś z neoliberalnymi reformami w stylu planu Balcerowicza. To tutaj czai się prawdziwe niebezpieczeństwo populizmu. Pierwszy lepszy demagog może zawładnąć niezadowoleniem wyborców, głosić, że niesie zbawienie uciśnionym, i sprawiać wrażenie bardziej wiarygodnego niż zawodowi politycy, którzy uzasadniają zamykanie zakładów pracy i likwidację osłon socjalnych wymogami demokratycznych przemian ustrojowych.

Mimo wszystko pojawiają się pierwsze zwiastuny nadchodzących zmian. Co znamienne, nie pochodzą one od gremiów państwowych, lecz od osób zaangażowanych w demokrację na poziomie lokalnym. O nich właśnie będzie mowa w niniejszym szkicu.

Książka Rafała Górskiego, Bez państwa. Demokracja uczestnicząca w działaniu do pobrania w formacie PDF.

Zachęcamy jednocześnie do zakupu książki w dystrybucji Oficyny Trojka

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Niewiarygodny triumwirat: Ikonowicz, Zandberg... Witkowski

Polityka :: 28 lutego :: Komentarze (0)

Niewiarygodny triumwirat: Ikonowicz, Zandberg... Witkowski

Dziś poznańska WTK doniosła, że Waldemar Witkowski, polityk Unii Pracy, idzie do wyborów euro-parlamentarnych ramię w ramię z Adrianem Zandbergiem i Piotrem Ikonowiczem. Witkowski – możemy śmiało to napisać – jest jednym z najbardziej skompromitowanych działaczy tzw. lewicy. Przedstawiciel postkomunistycznej nomenklatury w najgorszym wydaniu. WTK wypomniało mu fakt, iż nie...

Więcej...

Dziki – protestować czy nie?

Ekologia :: 12 stycznia :: Komentarze (0)

Dziki – protestować czy nie?

Wróciłem ze studia telewizji WTK. Miałem tam pogadankę z poznańskim rzecznikiem PZŁ i posłem PiS na temat dzików. Była to „Otwarta Antena”, więc również widzowie dzwonili do studia. Jedna z pań powołała się na to, że nawet Komisja Europejska poparła Polskę w odstrzale dzików, więc „o co nam chodzi”. Ja...

Więcej...

Czy masowy odstrzał dzików jest potrzebny?

Ekologia :: 10 stycznia :: Komentarze (0)

Czy masowy odstrzał dzików jest potrzebny?

Mniej więcej od połowy zeszłego roku wiemy, że za rządów PiS nie będzie żadnej „dobrej zmiany dla zwierząt”. Ostatecznie nie wprowadzono oczekiwanych zmian w ustawie o ochronie zwierząt w tak ważnych kwestiach jak np. zakaz uboju rytualnego czy zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Projekt nowelizacji ustawy padł pod presją lobby producentów...

Więcej...

Harry Cleaver, „Teoria kryzysu jako teoria walki klas” (PDF)

Walka klas :: 23 października :: Komentarze (0)

Harry Cleaver, „Teoria kryzysu jako teoria walki klas” (PDF)

Fragment wstępu do polskiego wydania książki Harrego Cleavera pt. Teoria kryzysu jako teoria walki klas, która w 2017 r. ukazała się nakładem Wydawnictwa A+. Cała książka w formacie PDF do pobrania tutaj.  

Więcej...

Sędzia w procesie osób oskarżonych po Czarnym Proteście jest uprzedzona do anarchistów?

Kontrola społeczna :: 08 września :: Komentarze (0)

Sędzia w procesie osób oskarżonych po Czarnym Proteście jest uprzedzona do anarchistów?

3 października 2016 roku w Poznaniu, część osób uczestniczących w tzw. czarnym proteście skierowała się, po zakończeniu głównej demonstracji, pod biuro PiS, by wyrazić swój sprzeciw wobec rządowych planów zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Na miejscu demonstrujący zastali policjantów, w których stronę ktoś z tłumu rzucił kilka świec dymnych. W odpowiedzi funkcjonariusze...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian