Parlamentaryzm jest najodpowiedniejszą formą organizacji dla społeczeństwa opartego na pracy najemnej i wyzysku mas ludowych przez posiadaczy kapitału.
Piotr Kropotkin

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Prywatyzacja jako źródło cierpień

rozbrat.org
Wydana nakładem wydawnictwa Krytyki Politycznej książka Elizabeth Dunn "Prywatyzując Polskę", inaczej niż sugeruje to tytuł, nie opisuje procesu prywatyzacji gospodarki w najczęściej kojarzonym sensie - ekonomicznym czy prawnym - ale przede wszystkim kulturowym. E. Dunn, wykorzystując warsztat antropologiczny, przeprowadziła szczegółowe badanie jednego z polskich, sprywatyzowanych w latach '90, zakładów - rzeszowskiej Alimy kupionej przez amerykańskiego Gerbera, producenta odżywek dla dzieci. Autorka stara się ten przykład umieści jednak w szerszym kontekście relacji między tym co nazywamy gospodarką socjalistyczną i kapitalistyczną.

W pierwszym okresie intensywnej industrializacji Europy Wschodniej, twierdzi E. Dunn, następowała ona według tej samej co na Zachodzie fordystycznej i taylorowskiej logiki. "Fordyzm i państwowy socjalizm posługiwały się tym samym projektem modernizacyjnym, jednak skończyły jako dwie różne nowoczesności".(1) Trudno się nie zgodzić z takim ujęciem. Pisałem o tym w poprzednim numerze "Przeglądu Anarchistycznego," w krytycznym artykule poświęconym innej książce Krytyki Politycznej - "Rewolucja u bram" autorstwa Slavoja Żiżka.(2) Żiżek stwierdził wręcz, że to "co na Zachodzie postrzegano, jako najgorszy koszmar liberalnego indywidualizmu, ideologiczny kontrapunkt 'tayloryzacji', fordowskiej linii montażowej, w Rosji było czczone jako utopijna perspektywa wyzwolenia"(3). E. Dunn pisze jednak, że później projekty te rozeszły się i kraje bloku socjalistycznego nie weszły na drogę rozwoju post-fordystowskiego, a tym samym utrwaliła się na Wschodzie zupełnie inna racjonalność i zasady działania. Nota bene w tym miejscu przypomina mi się inna książka na temat funkcjonowania gospodarki realnego socjalizmu autorstwa polskiego socjologa Andrzeja Rycharda: "Reforma gospodarcza: socjologiczna analiza związków polityki i gospodarki."(4) Rychard opisuje z krytycznego punktu widzenia inną od kapitalistycznej logikę działania gospodarki socjalistycznej, jako "ręcznie sterowanej" i zdominowanej przez politykę struktury reprodukującej niedobory na rynku. "Reforma gospodarcza..." to bardzo ważna książka nie tylko dlatego, że stanowi całościową krytykę niewydolnego systemu gospodarczego, ale także ponieważ zwraca uwagę na to, że realny socjalizm nie był jakąś hybrydą w stosunku do kapitalizmu, ale systemem innej logiki działania. Logiki, która musiała doprowadzić do jego upadku.

Wracając do książki E. Dunn - autorka analizując różnice w racjonalnościach przedsiębiorstwa kapitalistycznego i socjalistycznego, odwołuje się do myśli M. Foucault. Dużo zatem znajdziemy w niej odczytywania odmiennych dyskursów. Dunn wychodzi tutaj od spostrzeżenia - cytując Aihwa Ong - że w systemach społecznych "zapośredniczonych przez technologię przymus narzucany jest nie tylko w postaci stosunków pracy, ale także w formie korporacyjnych dyskursów regulujących wykonanie pracy, uporządkowania przestrzeni w fabryce i poza nią, sensu bycia 'sobą', jakimi dysponują pracownicy"(5). Prywatyzacja Polski po 1989 roku to moment podporządkowania gospodarki w krajach post-komunistycznych współczesnemu modelowi kapitalistycznemu. Ale to co autorka nazywa "prywatyzacją" jest procesem szerszym niż tylko zmiany własnościowe. Związane jest z konstruowaniem nowej podmiotowości, opartej na opozycji tego co indywidualne, temu co wspólnotowe. "Koncepcja osoby ludzkiej jako wspólnotowej lub społecznie zanurzonej - napisze - jest całkowicie sprzeczna z tym..." co określamy mianem "człowieka Zachodu." W tym modelu "posiadanie" i bycie "jednostką" wzajemnie się konstytuują. "Indywidualistyczna, podzielna i 'sprywatyzowana' osoba to warunek konieczny istnienia innych zjawisk związanych z kapitalizmem końca XX wieku: konsumeryzmu i pracy najemnej"(6). Tyle, że taka "poskładana" na nowo jednostka wcale nie stała się szczęśliwsza. Kapitalistyczny porządek rekonstruuje różnice klasowe, spychając i marginalizując wszystkich tych, których uzna za mniej lub w ogóle nie przydatnych z perspektywy własnej logiki funkcjonowania. Dunn opisuje ten proces arbitralnego deprecjonowania np. pracy fizycznej, a zwłaszcza zmuszania ludzi, aby przyjęli za swój pogląd, że musi być ona - dajmy na to - gorzej opłacana. Inny przykład to klasyfikowanie (i "poniżanie") wszystkich, którzy przeczą i stawiają opór logice kapitalistycznej, jako pozostałości socjalistycznej mentalności. Zamiast zarządzania masami, kapitalizm wg Dunn, stara się wprowadzić zasadę samokontroli jednostki, ale przebiegającej według "wdrukowanych" kryteriów kapitalistycznej logiki ("rządnomyślność").

Będąc przekonanym, iż książka E. Dunna to lektura obowiązkowa, chciałbym jeszcze na koniec poczynić kilka uwag krytycznych. Po pierwsze wątpliwości budzi antropologiczna próba analizy kwestii systemowych, poprzez odwołanie się do pojęć dotyczących relacji pokrewieństwa czy powinowactwa; analizowanie załogi zakładu pracy jak plemienia. Nie chodzi o to, że podejście takie nie jest twórcze czy ciekawe, ale w kilku momentach książki Dunn, nie brzmi to dla mnie zbytnio przekonywująco. Po drugie - to antropologiczne podejście sprawia, iż zastosowana argumentacja podnosi przede wszystkim endogeniczne źródła przekształceń systemowych, spychając na plan drugi (bo częściowo są one obecne) przyczyny egzogeniczne. Chodzi o znaczenie zewnętrznej presji kapitalizmu, również w sensie dyskursywnym, na inne modele organizacji życia społecznego, i powstającej asymetrii we wzajemnych relacjach. Wreszcie po trzecie, na gruncie empirycznym, pozostają wątpliwości na ile kraje typu Polska, stały się celem "eksportu" z Zachodu, przetworzonych wprawdzie, ale w dalszym ciągu fordystycznych metod produkcji i zarządzania. Pod pozorem udostępnienia nowoczesnego know-how, w sensie technologicznym i metod zarządzania, w istocie mamy do czynienia z odtwarzaniem się czy utrzymywaniem hierarchicznych stosunków pracy, a nowość faktycznie polega na nadaniu nowej interpretacji dla starych zależności.


1) Elizabeth Dunn, "Prywatyzując Polskę", Warszawa 2008, s. 33
2) Jarosław Urbański, "Lenin - nowy idol lewicowej pop-kultury?", Przegląd Anarchistyczny nr 6/2007
3) Slavoj Żiżek "Rewolucja u bram", Kraków 2007, s. 516
4) Andrzej Rychard, "Reforma gospodarcza: socjologiczna analiza związków polityki i gospodark," Ossolineum 1980
5) Elizabeth Dunn, "Prywatyzując Polskę", Warszawa 2008, s. 116
6) Tamże, s. 150-151 i dalej.

Elizabeth Dunn "Prywatyzując Polskę", Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2008, 216 s.

Jarosław Urbański

Recenzja ukazała się w 7 numerze półrocznika "Przegląd Anarchistyczny".

Tego samego autora

Brak pasujących artykułów


Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian