Jedynie ustrój anarchistyczny uczyni z człowieka istotę uczciwą i świadomą, gdyż jedynie on może dać mu wolność, raz na zawsze przeistoczywszy stado niewolników w wolne społeczeństwo.
Louise Michel

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Bez cenzury - "Piknik Golgota"

rozbrat.org

cenzura26 czerwca 2014 roku o godzinie 19.00. na poznańskim skłocie Rozbrat przy pełnej sali odbyła się projekcja jednego z najbardziej kontrowersyjnych spektakli ostatnich lat - „Piknik Golgota” Rodrigo Garcii. Wydarzenia nikt nie zakłócił, uczestniczyło w nim ponad 100 osób. Pokaz zorganizowali: Federacja Anarchistyczna s. Poznań i Kolektyw Rozbrat.

Pierwotnie sztuka miała być wystawiona w ramach festiwalu Malta, ale jej dyrektor uległ naciskom władzy i Kościoła, wskutek czego przedstawienie zostało odwołane. Jednocześnie główni cenzorzy do dziś próbują spijać śmietankę i stawiać się w roli z jednej strony ofiar, z drugiej - zwycięzców walki z cenzurą prewencyjną. Uczynili się bowiem „partnerem” serii oddolnych projekcji i odczytań „zakazanej sztuki”, niejako sabotując własną cenzorską decyzję.

Wokół tych, ale też dużo szerszych kwestii toczyła się dyskusja po projekcji spektaklu. Udział w niej wzięli zarówno  ludzie związani z teatrem, jak i inni pracownicy sztuki, a także aktywiści i sympatycy Federacji Anarchistycznej. Próbowano zadać i odpowiedzieć na pytanie  kto tak naprawdę wmanewrował nas w tę sytuację i czego nas to nauczyło. Zwracano uwagę na rozmycie odpowiedzialności – spychanie jej na anonimowy tłum, w najlepszym razie – na arcybiskupa Gądeckiego, dystansując tym samym rolę prezydenta i radnych Poznania, a nade wszystko – dyrektora festiwalu, Michała Merczyńskiego. W toku dyskusji, w której uczestniczyli nie tylko Poznaniacy, zwrócono uwagę na różny odbiór sytuacji w Polsce i konkretnie w Poznaniu, a także na szafowanie takimi – raczej zaciemniającymi, niż wyjaśniającym – terminami jak „ciemnogród”. Poruszono też drażliwa kwestię „koncesjonowanego buntu”, jaki przy tej okazji ma miejsce, który może mieć – zdaniem zebranych – wartość, o ile przestanie piętnować mityczne „moherowe babcie” czy „kiboli”, a zacznie podkreślać i żądać pociągnięcia do odpowiedzialności realnych cenzorów. Czyniono analogie z marcem`68 i ówczesnymi wystawieniami „Dziadów” (kiedy to protestowano przeciwko kneblowaniu wolności słowa), wystąpieniami z lat 70. (kiedy doszły żądania socjalne) i w reszcie z 8 dekadą XX wieku, kiedy to ruch pierwszej Solidarności gromadził wokół siebie i inteligencję, i robotników, łącząc postulaty. Próbowano zastanowić się jak tamta sytuacja ma się do obecnej i czym się różni. Zadano też pytanie: czy struktura władzy tak bardzo się zmieniła? Czy dawne frakcje to nie dzisiejsze partie, w gruncie rzeczy reprezentujące podobną, liberalną ideologię?

Na sam koniec warto podkreślić, że odniesiono się do samego spektaklu – przez jednych z uczestników projekcji uznanego za grafomański, przez innych – wręcz za wybitny. Wszyscy się zgodzili co do jednego: nie on powinien nas zajmować, ale zagrywki samych organizatorów, w tym Rodrigo Garcii, który na spotkanie z widzami wyjechał do Warszawy, symbolicznie pokazując też kres „poznańskiej Malty”.

Dziś i w najbliższe kilka dni kolejne pokaz i odczyty spektaklu „Golgota Picnic”, zarówno w Poznaniu, jak i w całej Polsce. 

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian