Radykalna teoria nie ma nic do stracenia i do szanowania. Krytykuje siebie, jak i wszystko inne. Nie jest doktryną, którą trzeba przyjąć na wiarę, ale prowizorycznym uogólnieniem, które wymaga ciągłej weryfikacji.
Ken Knabb

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Czy masowy odstrzał dzików jest potrzebny?

rozbrat.org

miniatura dzikiMniej więcej od połowy zeszłego roku wiemy, że za rządów PiS nie będzie żadnej „dobrej zmiany dla zwierząt”. Ostatecznie nie wprowadzono oczekiwanych zmian w ustawie o ochronie zwierząt w tak ważnych kwestiach jak np. zakaz uboju rytualnego czy zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Projekt nowelizacji ustawy padł pod presją lobby producentów przetworów zwierzęcych. Co więcej na ewidentne zamówienie lobby mięsnego pisowskie państwo nakazało masowy odstrzał dzików w Polsce. Obecnie trwa ich rzeź. Strzela się nawet do loch ciężarnych czy prowadzących młode. Celem jest radykalne ograniczenie populacji tego zwierzęcia do poziomu ok. 75 tys. (czyli mniej więcej do poziomu 1/3 do 1/4 dzisiejszego stanu).

Masowy odstrzał motywuje się walką z „afrykańskim pomorem świń” (ASF) – chorobą zakaźną, która niesie zagrodzenie dla skoncentrowanej przemysłowej produkcji świń. ASF ma być przenoszony przez dziki. Obliczono także, że ewentualne zabezpieczenie hodowli przed ASF może pochłonąć nawet kilkanaście mld. złotych kosztów, które musiałoby pokryć państwo i/lub producenci wieprzowiny. Dlatego rząd zdecydował się na wybicie zdecydowanej większości dzików, w nadziei, że tym sposobem zapobiegnie rozprzestrzenianiu się zarazy. Przeznaczono na to ok. 300 mln zł., a odstrzał „zlecono” Polskiemu Związkowi Łowieckiemu. Czy wybicie dzików będzie skutecznym sposobem na walkę z ASF? Wielu specjalistów twierdzi, że niekoniecznie.

Głównym celem podjętych działań, jest ochrona interesów wielkich międzynarodowych korporacji. W Polsce w ostatnich latach wiele grup kapitałowych wyłożyło ogromne kwoty na budowę nowych przemysłowych chlewni. Ferm tego typu zaczęło gwałtownie przybywać, podobnie jak zakładów przetwórstwa mięsnego. W naszym kraju ulokowali się tacy potentaci jak, owiany złą sławą, amerykański Smithfield Foods (dziś kontrolowany przez notowaną na chińskiej giełdzie WH Group) czy włoski Pini (kontrolujący ok. 30% polskiego rynku przetwórstwa wieprzowiny). Rząd PiS i inne ugrupowania prawicowe nie bronią bynajmniej – jak twierdzą – interesów polskiego chłopa. Ten od dawna rugowany jest z polskiego rynku rolnego. Narodowa retoryka ma uzasadnić wsparcie dla mięsnego biznesu, który de facto wyniszcza polską wieś ekologicznie i ekonomicznie. Skoro zagrożeniem dla jego interesów jest ASF, państwo PiS nie zawahało się zlikwidować stada dzików, byleby tylko akcjonariusze z Chin, Stanów Zjednoczonych czy Włoch mogli spać spokojnie.

Sprzeciwiamy się bezmyślnej polityce masowego odstrzału. Sprzeciwiamy się polityce władzy, której nie chodzi o obronę zwierząt, a jedynie o ochronę ekonomicznych interesów ponadnarodowych koncernów!

Federacja Anarchistyczna - sekcja Poznań

Poznaniacy Przeciwko Myśliwym

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian