Wolność powinna i może bronić się sama i byłoby niebezpiecznym absurdem krępować ją pod pretekstem jej ochrony, ponieważ moralność nie ma innego źródła, bodźca, przyczyny i celu niż wolność, i ponieważ sama nie jest niczym innym jak wolnością.
Michał Bakunin

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Dzieci, bezrobotni, kobiety w ciąży i obłożni chorzy na bruk. Antyspołeczny Poznań know-how

Katarzyna Czarnota, Łukasz Weber
twarz_gettaKim jest Jarosław Pucek? Oceniając go na podstawie prowadzonej przez niego – przy wsparciu prezydenta Ryszarda Grobelnego – polityki mieszkaniowej, można łatwo zauważyć kim chciałby być: sędzią, urzędnikiem, pracownikiem socjalnym i “panem na włościach” w jednej osobie. To ostatnie określenie doskonale oddaje jego lekceważący stosunek do miejskich radnych, jak i zachowanie w stosunku do urzędników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie – co wykażemy w dalszej części tekstu. Jeśli jednak zatrzymać się na najistotniejszych cechach dyrektora ZKZL, to dla mieszkańców Poznania powinno być ważne, iż Pan Jarosław Pucek jest przede wszystkim....realizatorem antyspołecznej polityki miasta!

Zawsze, gdy podnoszony jest temat antyspołecznej polityki mieszkanowej miasta Poznania, której to negatywne kosekwencje społeczne oraz ekonomiczne ponoszą sami mieszkańcy, do głosu dochodzi Jarosław Pucek – dyrektor poznańskiego ZKZL. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat stał się medialną twarzą polityki miejskiej. Jako osoba pretendująca do miana zaufanego oraz dobrze zarządzającego poznańskim zasobem mieszkaniowym urzędnika, idelanie opanował PRowe techniki. Pogratulować moża, zdecydowanego tonu, umiejętności “ślizgania się” w oficjalnych wypowiedziach, a tym samym unikania odpowiedzi na podstwowe pytania. Kreując odpowiedni przekaz medialny, udało mu się, stworzyć częściowe przyzwolenie społeczne na projekt kontenerów jak i masowych eksmisji w Poznaniu.

Projekt realnej segregacji społecznej Puckowi zupełnie nie przeszkadza. Polityczną odpowiedzialność za tę decyzję zrzuca z siebie, zasłaniając się stwierdzeniem, iż wykonuje tylko zadanie, które zostało mu narzucone. Pan Pucek czuł się obrażony, gdy wytykano mu, stosowanie tej samej linii obrony, której chwytali się chociażby nazistowscy czy komunistyczni zbrodniarze. Przecież oni również mówili, że wykonywali tylko rozkazy. Podobieństw między budowaniem getta kontenerowego, a totalitarną politykom dyrektor ZKZL po prostu do siebie nie dopuszcza, co nie znaczy, że jej nie ma.

Bez względu jednak na ocenę owych zadań, należy zauważyć, że do ich wykonania, pracownikom ZKZL zwyczajnie brak przygotowania.Urzędnicy zarządzający zasobami lokalowymi gmin, nie są właściwymi organami do prowadzenia polityki społecznej w mieście, nie mają wiedzy na temat rozwiązywania tego typu problemów. Narzędzia oraz kompetencje posiadają tylko w ograniczonym zakresie np. mogą sprawdzić w dokumentach kto zapłacił czynsz na czas, a kto nie. Dalsze rozpatrywanie indywidualnych przypadków na pewno nie należy do ZKZL, lub jego odpowiedników. Zakres obowiązków ZKZL wydaje się oczywisty, niestety nie dla jego dyrektora, czego konsekwencje mają ponosić mieszkańcy Poznania

Oto więc dane o osobach, które wielokrotnie w komentarzach określa się mianem “nierobów”, “żuli”, “zwyrodnialców” - retorykę tę łatwo przejmują zwolennicy ZKZL oraz osoby niezorientowane, bazujące na watpliwym autorytecie Pucka. Informacje te uzyskane zostały, dzięki działaniom pracowników socjalnych z MOPRu. Zweryfikowali oni listę, którą dostarczyli im uczędnicy ZKZL. Wcześniej Jarosław Pucek zapewniał, iż jego urząd jest w stałym kontakcie z tymi lokatorami i doskonale zna ich sytuację. Mimo tej “wytężonej pracy”, wsród wytypowanych do eksmisji przez ZKZL osób, znalazły się osoby nieżyjące, a także kilkumiesięczne dzieci. Siadczy o tym poniższy dokuemnt przygotowany przez MOPR.

Informacja o rozpoznaniu osób/rodzin wskazanych przez ZKZL, które posiadają wyroki eksmisyjne z lokali miasta Poznania i nie mają prawa do lokali socjalnych 

Eksmitowani – rozpoznanie dotyczy sytuacji 301 osób/rodzin ( gospodarstw domowych)

- rozpoznanie sytuacji: 214 osób/rodzin ( w tym u 129 osób/rodzin bezpośrednio i u 85 osob/rodzin pozyskano informacje z otoczenia np. od sąsiadów)

- u pozostałych osób/rodzin nie rozpoznano sytuacji (brak zgody na rozmowę lub osoby/rodziny nie zastano na miejscu zamieszkania pomimo co najmniej dwukrotnych prób nawiązania kontaktu  w miejscu zamieszkania i nie pozyskano informacji z najbliższego otoczenia)

- spośród rozpoznanych sytuacji 214 osób/rodzin ustalono, że 76 osób/rodzin mieszka pod wskazanym adresem, w tym:

- najemca nie mieszka pod wskazanym adresem - 57 osób/rodzin

- najemca nie mieszka, ale mieszka ktoś inny - 6 osób/rodzin

- najemca przebywa w zakładzie karnym - 6 osób

- najemca nieżyje - 4 osoby

- jeden najemca nie zyje - 4 osoby

- jeden najemca nie żyje, drugi nie mieszka - jedno gospodarstwo domowe

- najemca mieszka w DPS - 1 osoba

- nie znaleziono mieszkania, najemca nie jest znany sąsiadom - 1osoba

Przesłanki art. 14 ustawy 4 o ochronie praw lokatorów1, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego wystepują w 75 gospodarstwach domowych (202 osoby):

- maloletnie dzieci - w 38 gospodarstwach domowych

- niepełnosprawni - w 33 gospodarwstwach domowych

- bezrobotni - w 20 gospodarstwach domowych

- emeryci/renciści - w 10 gospodarstwach domowych

- obłożnie chorzy - w 6 gospodarstwach domowych

- kobiety w ciąży - w 4 gospodarstwach domowych

Spośród osób/rodzin, których sytuację rozpoznano choćby w części co najmniej 101 osób/rodzin ( 238 osób) w przypadku wykonania wyrokow eksmisyjnych nie zabezpieczy sobie schronienia we wlasnym zakresie zainteresowanych przynajmniej jedną formą pomocy były 93 osoby/rodziny, w tym m.in. (dane nie sumuja się)

- praca socjlaną - 83 osoby/rodziny

- poradnictwem specjalistycznym - 58 osób/rodzin

- świadczeniami pieniężnymi z pomocy społecznej - 56 osób/rodzin

- udostępnieniem ofert pracy - 44 osoby/rodziny

- udostępnieniem danych agencji pracy tymczasowej - 40 osób/rodzin

- praca socjlaną w formie kontraktu socjalnego - 29 osób/rodzin

- udział w projekcie "Pomoc-Aktywizacja-Wsparcie (PAW) - 26 osób/rodzin

- udzialem w Programie Pomocy Rodzinie z Osobą Uzależnioną - 21 osób/rodzin

- usługami opiekuńczymi w miejscu zamieszkania - 19 osób/rodzin

- udziałem w programie TRATWA (Twórcze rozwiązywanie trudności wychowawczych) - 16 osob/rodzin

- usługami opiekuńczymi w ośrodkach wsparcia - 15 osób/rodzin

- pomoca w ubieganiu sie o świadczenia w innych systemach zabezpieczenia społecznego - 20 osob/rodzin

- skierowaniem do projektu "Reintegracja 45+" - 18 osób/rodzin

- skierowaniem do Centrum Integracji Społecznej - 24 osoby/rodziny

- informacjami o organizacjach świadczących bezpłatne porady prawne - 87 osób/rodzin

W jednym z oststnich wywiadów dla Głosu Wielkopolskiego czytamy:

"Co więcej, po otrzymaniu wyroków od sądu, (rodziny) nie podjęły starań, by się od nich odwołać. Jak zapewnia Jarosław Pucek, dyrektor ZKZL, jego pracownicy starali się odwiedzić wszystkich dłużników, by sprawdzić ich sytuację. W wielu mieszkaniach nie otwarto im drzwi.

- Nie do wszystkich lokali udało się nam wejść. Nie mieliśmy więc możliwości weryfikacji danych - podkreśla J. Pucek. - Musieliśmy porównać naszą bazę wyroków z bazą danych beneficjentów Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Dzięki temu mamy już informacje, że jednak w niektórych lokalach mogą być rodziny z dziećmi." 2

Dyrektor ZKZL ponownie pokanuje swą nieudolność. Wydaje się oczywistym, iż posługując się jedynie danymi z często przestarzałych (często zaocznych) wyroków sądowych, oraz danych finansowych, nie można uzyskać wiarygodnych informacji na temat rodzin które chce się eksmitować. Konsekwencją nieudolności jest jasne stwierdzenie, że część z wyznaczonych do eksmisji osób jest objęta ochroną wynikającą z przepisów prawa. Dla dyrektora Pucka najwyraźniej prawa lokatorów to sprawa zupełnie nieznana. Zapewne dlatego z irytacją przyjął działania pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, którzy podjęli się poinformować lokatorów mieszkań komunalnych, o ich prawach w przypadku grożących im eksmisji.

To jednak typowe, że dla nieudolnego urzędnika, mieszkańcy stają się w pewnym momencie jedynie balastem. Ten balast przeszkadza dyrektorowi ZKZL w prowadzeniu polityki mieszkaniowej. Jarosław Pucek, właściwie w pełni realizuje chorą idę traktowania miasta jak firmy – oczywiście prywatnej firmy. Niczym prywatny właściciel rozumie znaczenie public relations, stąd jego deklaracje o chęci pomocy tym “dobrym spokojnym mieszkańcom”, a pozbycia się tych “złych” – tych którzy zalegają z opłatami lub są “uciążliwi”, “trudni”. Ale przeznaczeni do eksmisji lokatorzy okazują się być ludźmi, a nie zasobem, numerkiem, czy nazwiskiem w dokumentach. Co zapewne niezwyle szokujące dla pana Pucka, mają też swoje prawa. Nawet ostateczne eksmitowanie ich i tylko czasowe zagwarantowanie dachu nad głową, nie spowoduje, że znikną. Nadal będą mieli prawa! W tym prawo do protestu przeciwko nieudolnoym i antyspołecznym działaniom miejskich urzędników.


Przypisy:

1) Art. 14.4 Ustawa o ochronie praw lokatorów.Sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego wobec: kobiety w ciąży, małoletniego, niepełnosprawnego w rozumieniu przepisów ustawy (5) z dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej (Dz. U. Z 1998 r. Nr 64, poz. 414, Nr 106, poz. 668, Nr 117, poz. 756 i Nr 162, poz. 1118 i 1126, z 1999 r. Nr 20, poz. 170, Nr 79, poz. 885 i Nr 90, poz. 1001 oraz z 2000 r. Nr 12, poz. 136 i Nr 19, poz. 238) lub ubezwłasnowolnionego oraz sprawującego nad taką osobą opiekę i wspólnie z nią zamieszkałą, obłożnie chorych, emerytów i rencistów spełniających kryteria do otrzymania świadczenia z pomocy społecznej, bezrobotnych, osoby spełniającej przesłanki określone przez radę gminy w drodze uchwałychyba że osoby te mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany. 

2) http://www.gloswielkopolski.pl/aktualnosci/434420,poznan-w-sierpniu-eksmisje-dluznikow-miasta,id,t.html?cookie=1

Tego samego autora

Brak pasujących artykułów


Komentarze

+3| 4 | Piotrek2011-08-24 14:18
Pani Leokadio, miesza pani dwie kwestie, 1. do kontenerów, według ZKZL mają trafić "kłopotliwi lokatorzy", natomiast 2. pod most mają być eksmitowane osoby nie płacące regularnie czynszu. co do punktu 1. mam "przyjemność" mieszkać obok osoby, która jest "kłopotliwa" to starszy człowiek który znosi do domu odpadki, przez co tylko w tym roku mieliśmy dwie dezynsekcje, fakt to problem, ale na Boga ten człowiek jest chory. Mam okazję z pierwszej ręki obserwować całkowitą nieudolność służb pomocy społecznej, które przerzucają się odpowiedzialnoś cią. Znajomy z Hamburga, który pracuje w magistracie opowiadał jak to u nich wygląda, po sygnale od mieszkańców w ciągu maksymalnie 2 dni pojawia się pracownik służb miejskich, który pisze raport, na podstawie tego raportu w ciągu 7 dni sąd wydaje nakaz wejścia do mieszkania na podstawie przepisów sanitarnych, mieszkanie jest sprzątane na koszt miasta, a lokator trafia na obserwację psychiatryczną, po diagnozie wraca do domu i jest pod stałą opieką ośrodka pomocy społecznej, który regularnie go odwiedza, robi wywiady z sąsiadami i ewentualnie okresowo kieruje na terapię, gdyby stan się pogarszał. A więc można nie wyrzucać ludzi z domów, można zapewnić spokój innym, wszystko z szacunkiem i bez przemocy. Można ale nie w Poznaniu.
0| 3 | Stanisław2011-08-24 09:38
Leokadia czy możesz zdefiniować co rozumiesz pod określeniem "takimi ludźmi"? Ja osobiście mieszkałem z alkoholikiem pod jednym dachem i jakoś nie wpadłem na pomysł by wysyłać go zamiast na leczenie z choroby to do kontenera. ZKZL nie jest instytucją która powinna się zajmować pracą socjalną czy polityką społeczną miasta - nie do tego ZKZL jest powołane. Urzędnicy winni się zajmować zasobem lokalowym miasta, kontenery które w myśl prawa budowlanego nie są budynkami mieszkalnymi, nie polepszają stanu owych miejskich zasobów lokalowych, lecz je pogarszają. Reasumując urzędnicy ZKZL działają na szkodę miasta i jego mieszkańców
-2| 2 | Leokadia2011-08-23 18:37
Popieram Dyrektora ZKZL, należy wreszcie coś zrobić z tymi, którzy nie dość, że pasożytują, niszczą nie swoje to jeszcze są zagrożeniem dla innych. Osoby, które nie mieszkają z takimi ludźmi w jednej kamienicy czy bloku nie powinny się wypowiadać. Wszystkim obrońcom proponuję przynajmniej przez rok pomieszkać wśród takich ludzi, zobaczycie jak to jest i wówczas zabierajcie głos.
0| 1 | koncki2011-08-22 20:15
Pucek to koles ma znacznie wieksze ambicje niz bycie jakims tam szefem zkzl. trzeba na niego uwazac bo to Breivik w ganiturze. cyniczny dran, ktory wie jak sie ustawic by go pielo do gory, jako opozycja do polityki reprezentowanej do niego, trezeba kolesia brac w nawias kwadratowy i wykluczac z debaty publicnzej.

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian