Anarchia, tak jak ja ją rozumiem, to skłonność do takiego myślenia i działania, które próbuje rozpoznać struktury władzy i dominacji, domaga się, by wykazały swoją prawomocność, a jeśli nie może tego zrobić, stara się władzę ominąć.
Noam Chomsky

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

To tylko interes? Rozstrzygnięcie przetargu na kontenery 7 września

Łukasz Weber
zkzl-interes„Wykonywałem tylko polecenia”, „To tylko biznes”, „Nie wiem, o co chodzi. Ja tylko chciałem zarobić” Oto standardowe formy usprawiedliwiania się, tych którzy wspierają antyspołeczne działania. Skala owych antyspołecznych poczynań jest oczywiście różna, czasem nawet drastycznie różna, jednak forma tłumaczenia się bywa podobna i powinna być uznana za niedopuszczalną.

Obecnie wdrażany przez władze miasta Poznania, projekt budowy getta kontenerowego (nazywanego też osiedlem kontenerów „socjalnych”) jest projektem z gruntu szkodliwym i antyspołecznym. O jego negatywnych skutkach, złym przygotowaniu, braku realnych konsultacji społecznych i sprzeciwie który budzi, można było przeczytać i usłyszeć wielokrotnie. Pisały o tym zarówno lokalne media, dosadnie przypominali o tym jego przeciwnicy. Trudno więc udawać, iż właściciele firm, które chcą startować w przetargu na pierwsze prace budowlane, pozwalające stworzyć Poznańskie Getto Kontenerowe, mogą tłumaczyć się brakiem wiedzy i niedoinformowaniem. Należy więc przyjąć, że są zwolennikami owej antyspołecznej polityki. Przypomnijmy więc jeszcze raz do czego ta polityka ma doprowadzić.

Według pomysłu miejskich urzędników 10 blaszanych kontenerów „mieszkalnych” ma stanąć na ulicy Średzkiej jeszcze w tym roku. Ich lokatorami, mają stać się bliżej nie określenie tzw. ”trudni lokatorzy” – według zapewnień urzędników, samotni mężczyźni. Owo spędzenie do getta 10 mężczyzn ma być sposobem na rozwiązanie, problemu uciążliwych lokatorów w skali ponad 500 tysięcznego miasta. Strona społeczna sprzeciwiająca się budowie getta, wnikliwie zbadała, ja wygląda funkcjonowanie tego typu osiedli, które niestety powstały już w naszym kraju. Wielokrotne odwiedziny w miejscowościach takich jak Żory, Nowa Sól, Bytom, Skoczów, Józefów czy Bydgoszcz pozwoliły ocenić realne, jak funkcjonuje tego typu miejsce. A rzeczywistość takich osiedli daleko odbiega od urzędniczych zapewnień. Właściwie we wszystkich istniejących osiedlach wedle założeń mieli mieszkać jedynie „trudni”, „uciążliwi”, a nawet „źli” lokatorzy, zawsze też powtarzano, że będą to mężczyźni. Obecnie jednak większość mieszkańców osiedli stanowią osoby starsze, schorowane i kobiety z dziećmi. Patrząc chociażby na przykłady niekompetencji urzędników ZKZL przy weryfikacji listy osób wyznaczonych do eksmisji – przypomnijmy wśród wyznaczonych osób znalazły się osoby posiadające prawo do lokalu socjalnego, a nawet osoby nieżyjące – trudno uwierzyć w jakiekolwiek zapewnienia przedstawicieli miasta. Od momentu pojawienia się pomysłu budowy osiedla na ulicy Średzkiej, urzędnicy miejscy nie przedstawili nawet zarysu programy socjalnego czyli jakichkolwiek działań pomocowych skierowanych do wysiedlonych tam osób. Najwyraźniej dla urzędników miasta, ulica Średzka ma stać się składowiskiem „ludzkich odpadów” o których miasto chce zapomnieć. Jednak bieda, choroba alkoholowa czy psychiczna, trudności w adaptacji społecznej, czy szereg innych przyczyn, które mogły spowodować zadłużenie czynszowe i stać się pretekstem umieszczenia w gettcie kontenerowym, nie czyni z człowieka śmiecia.

Stanowczo sprzeciwiamy się takiej formie pseudo polityki społecznej prowadzonej w naszym mieście. Protestujemy przeciwko działaniom urzędników ZKZL, którzy nie posiadając do tego narzędzi prawnych, ani kompetencji usiłują wykonywać zadania pracowników socjalnych i kreatorów polityki społecznej. Protestujemy przeciwko działaniom Prezydenta Miasta Poznania – Ryszarda Grobelnego - który daje swoje pełne poparcie i przyzwolenie na wdrażanie antyspołecznej polityki w naszym mieście.

Z akcjami protestacyjnymi muszą się też liczyć wszyscy ci, którzy wspierają szkodliwe działania miasta. Znając konsekwencje i koszta antyspołecznych działań, nie można udawać niewiniątka, tłumaczenia o chęci zrobienia „dobrego interesu” nie stanowią żadnego usprawiedliwienia.

Za złą politykę społeczną prowadzoną przez miasto zapłacimy wszyscy – jedni stracą tylko pieniądze płacone w podatkach, które urzędnicy przeznaczą na nieskuteczne „działania”; inni zostaną narażeni na funkcjonowanie w okolicy getta na ulicy Średzkiej, gdzie ludzi zostawi się samych sobie, nie zważając na to czy będą dobrze czy źle oddziaływać na swoich sąsiadów; jeszcze inni mogą stać się realnymi mieszkańcami getta kiedy sytuacja losowa, trudności ekonomiczne, czy szereg innych przyczyn „skaże” ich na pomoc ze strony miasta. Dziś, taka pomoc może oznaczać wyrzucenie po za obręb społeczeństwa do blaszanego getta .

W czeluściach biurokratycznej machiny ukrywają się Ci, którzy są realnie odpowiedzialny za to, że projekt budowy kontenerowych gett jest w Poznaniu wdrażany. Znamy tylko niektóre nazwiska: Pucek, Grobelny, Kruszyński. Ale tych którzy przyłożyli rękę do budowy kontenerów mieszkalnych jest więcej, nie tylko zresztą w magistracie. W poniedziałek Poznańska Komisja Międzyzakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza organizuje na Minikowie pikietę przed siedzibą jednej z prywatnych firm, której właściciele, chociaż znali sytuację, postanowili wystartować w przetargu. Zapowiadamy też, że ujawnieni i napiętnowani zostaną wszyscy, którzy przyłożą ręce do tego autorytarnego i antyspołecznego projektu. Wzywamy do bezwzględnego bojkotu budowy kontenerowego getta.

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian