Buntownik niedostrzegający na horyzoncie niczego prócz ściany przymusów, zazwyczaj rozwala sobie o nią łeb albo kończy, najgłupiej na świecie, zaciekle jej broniąc.
Raoul Vaneigem

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Zbuki to jednak nie bomby

Jarosław Urbański

zbukiRozbicie kilku zbuków na sali sądowej redaktor Gazety Wyborczej, Piotr Żytnicki, porównał z terroryzmem. To dość łatwe z łamów najbardziej opiniotwórczego dziennika, atakować ruch, który działa i broni się nie sięgając po pieniądze państwa, ani biznesu. Ale jeżeli rzucanie jaj jest terroryzmem to to, co robią poznańskie banki i czyściciele kamienic trzeba by chyba nazwać ludobójstwem.

Jeżeli rozbicie jaj porównujemy z napadami i mordowaniem, to co powiedzieć o państwie, które w majestacie prawa wsadza działacza lokatorskiego do więzienia, kiedy w tym samym czasie „czyściciel kamienic”, Piotr Śruba, ostentacyjnie paraduje po gmachu sądu? Co więcej, związana z Gazetą Wyborczą, Dominika Wielowiejska na falach TOK FM i na portalu gazeta.pl twierdzi dziś, że aresztowanego Ikonowicza nie należy wypuścić z więzienia (ułaskawić)? Czy nazwiemy ją „reżimowym podżegaczem”?

Co powiemy o komornikach eksmitujących bezlitośnie na bruk kobiety na wózkach inwalidzkich? Co powiemy o urzędnikach miejskich eksmitujących rodziny z dziećmi i kobiety w ciąży? Co powiemy o politykach przymykających oko na fakt wysiedlania ludzi do blaszanych kontenerów? Czy to nie przemoc, terror, choć nikt z nich prawa nie łamie? Jak nazwie ich Piotr Żytnicki? I czy Gazeta Wyborcza będzie miała odwagę to opublikować? Bo tymczasem, choć akurat Żytnickiemu tej odwagi nie brak, to media wolą często asekuracyjnie traktować tematy, które mogą dotyczyć potencjalnych reklamodawców i elit władzy. 

Uderzyć w nas „grubym” słowem jest wam łatwo. Stoją za wami pieniądze i cała medialna machina. Może się za chwilę okazać się, że jak niemieckie brukowce z przełomu lat 70. i 80., zdołacie zaszczuć wielu niewinnych ludzi oskarżeniami o terroryzm, bandytyzm czy morderstwa. Tamten konflikt miał bowiem i takie oblicze. Prawica z chęcią podchwyci takie insynuacje.

Każdy ma prawo oceny. Nie odmawiamy tego dziennikarzom. Ale spodziewamy się, że będą dobierać słowa do rangi czynu. 

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian