Jeśli rewolucja socjalna nie zniesie państwa nazajutrz po swym zwycięstwie, zwycięstwo to okaże się płonne, a wyzwolenie mas równie odległe jak i poprzednio.
Michał Bakunin

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Emigranci romscy. Relacja z panelu dyskusyjnego

rozbrat.org

Romowie17 listopada w kinie Muza odbył się premierowy pokaz filmu pt „Papusza”.  Po seansie filmowym widzowie mieli okazję uczestniczyć w panelu dyskusyjnym zorganizowanym przez Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów pt: „Nie tylko Papusza – dyskusja na temat aktualnej sytuacji emigrantów romskich”. Pomimo późnej pory (film rozpoczynał się o godzinie 19.15, a całe wydarzenie zakończyło po 22 ) sala  była prawie pełna! Widownia miała też okazję zapoznać się z wystawą fotografii autorstwa dzieci Romskich. Fotografie wykonywał między innymi Nicoleae – 12 letni chłopiec, którego historię dyskryminacji w kontaktach ze służbą zdrowia opisaliśmy tutaj

 

W panelu wzięły udział Agata Kochaniewicz - Migrant Info Point przy Centrum Badań Migracyjnych UAM, Anna Adamowicz - antropolożka kulturowa, Maria Łankiewicz - Kolektyw Rozbrat i Katarzyna Czarnota – Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów. Spotkanie prowadziła Weronika Zawadzka.

Panelistki rozmawiały o aktualnej sytuacji Romów w Polsce, o mechanizmach wykluczenia i o działaniach, jakie podejmują w celu poprawy losów najbiedniejszych imigrantów. Katarzyna Czarnota opowiedziała w skrócie o przyczynach migracji Romów z Rumunii do Polski i innych krajów UE. W większości przypadków Romowie zostali zmuszeni do emigracji ze względu na dramatyczną sytuację ekonomiczną, w jakiej się znaleźli po upadku dyktatury Ceauşescu.
     
Dyskryminowani i wykluczani we własnym kraju szukali szczęścia gdzie indziej. Zderzali się jednak z rzeczywistością, która dotyczy wszystkich emigrantów pochodzących z najuboższych warstw społeczeństwa – nieznajomość języka, nieświadomość własnych praw, dyskryminacja na rynku pracy czy w skrajnych przypadkach doświadczanie nienawiści na tle rasowym. Maria Łankiewicz, która pracowała przy projekcie mającym na celu wsparcie migrantów przybywających do Irlandii z Europy Środkowo-Wschodniej, dodatkowo zwróciła uwagę na wspólne doświadczenia warstw najmniej uprzywilejowanych. Opowiadała o osobiście spotkanych Polakach, którzy w wyniku niepowodzeń życiowych i braku jakiegokolwiek wsparcia systemowego kończyli żebrząc na ulicach. Tak jak to robi część Romy rumuńskiej w Polsce. Po to żeby przeżyć i móc zapewnić jakiś byt swoim dzieciom.

Jak wspomniała inna panelistka - żebranie nie jest wyborem, lecz smutną koniecznością. Tak jak krzywdzącym stereotypem jest opinia, że Romowie nie chcą posyłać dzieci do szkół. Osoby pracujące z Romami przekonują, że taka wola jest – zarówno wśród rodziców jak i dzieci. Aby stało się to możliwe potrzebne są narzędzia systemowe umożliwiające wkluczanie mniejszości Romy rumuńskiej w systemy edukacyjne, a także zmiana perspektywy postrzegania migrantów przez władzę i urzędników jako problemu marginalnego. Trzeba znaleźć szkoły, które przyjmą romskie dzieci, zapewnią dodatkowe zajęcia z języka polskiego oraz zatrudnią romskich konsultantów. W dyskusji podkreślano konieczność tworzenia programów integracyjnych, lecz takich, w których sami zainteresowani będą mogli wyrazić swoje potrzeby. W innym przypadku nie możemy mówić o podmiotowym traktowaniu przedstawicieli tej mniejszości.

Agata Kochaniewicz opowiedziała o niedawno powstałym Migrant Info Point przy Centrum Badań Migracyjnych UAM, krótko scharakteryzowała cele i zadania jakie sobie stawia ta inicjatywa. Infopoint działa od zaledwie kilku tygodniu, a już można zaobserwować spore zainteresowanie i potrzebę istnienia takiego miejsca. Jest to punkt, w którym imigranci mogą uzyskać informacje na temat swoich praw, zaczerpnąć pomocy w szukaniu pracy, czy zwrócić się z innym problemem. W planach są regularne lekcje języka dla cudzoziemców, ponieważ nieznajomość języka to jedna z głównych barier w procesie integracyjnym. Przedstawicielka Migrant Infopointu opowiedziała też o braku zainteresowania władz Poznania polityką imigracyjną. Migrant Infopoint został skreślony z listy priorytetowych działań i nie otrzymał dotacji od miasta – by powstał inicjatorzy skorzystali z grantu, który przyznano na dwa lata. Kochaniewicz wyraziła nadzieję, że intensywnie działając punkt będzie wystarczającym dla władz miasta dowodem, że problem migracji istnieje i należy poświęcać mu uwagę.

Również przedstawicielki WSL i Rozbratu opowiedziały o swojej interwencyjnej pracy z poznańską grupą emigrantów. Niektóre historie nadal wydają się nieprawdopodobne. Jak ta o odmowie pomocy udzielenia pomocy medycznej dziecku czy ta o lekarce, która nie chciała oddać matce dziecka, bo „to Cyganka i nie zapłaci za szpital”. Przedstawicielki kolektywu Rozbrat i WSL podkreślały, że mają świadomość różnorodności środowiska Romskiego. Jednocześnie zaznaczyły, że ich celem nie są badania antropologiczne skupiające się na tej mniejszość etnicznej. Kultura i tradycja Romska jest niewątpliwie ciekawym tematem – jednak nie najważniejszym jeśli zauważymy kwestie najbardziej palących problemów egzystencjalnych, z którymi mierzą się każdego dnia Romowie. Dodały, że celem ich działań jest wsparcie najniżej uposażonych – nie da się bowiem zaprzeczyć, że Roma rumuńska do takich grup się zalicza. Działaczki w swojej pracy kierują się przeświadczeniem, że każdy ma prawo migrować i mieszkać gdzie chce – jeżeli emigranci rumuńscy chcą mieszkać i żyć tu, w Poznaniu to WSL oraz Kolektyw Rozbrat będą ich w tej decyzji wspierać.

Podsumowując, podczas panelu udało się uaktualnić historię Papuszy w kontekście codziennej walki o godność, jaką staczają ekonomiczni romscy migranci na ulicach polskich miast. Mimo tego, że życie głównej bohaterki to inna historia, czasy i realia społeczne to zauważamy zaskakująco wiele zbieżności w absurdalnej machinie opresji stosowanej do dziś w stosunku do Romów. Deportacje, podpalenia, nielegalne wysiedlenia – to zazwyczaj wszystko, co oferują tej grupie rządzący. Państwo wymaga by imigranci respektowali prawa, dostosowywali się do norm, rejestrowali pobyty, a samo nie respektuje nałożonych na nie konwencji Unii Europejskiej, które wyraźnie wskazują na konieczność umożliwienia osiedlania i możliwość realizacji praw ekonomicznych, społecznych i politycznych obywatelom Unii narodowości romskiej, przemieszczającym się i osiedlającym się w państwach członkowskich UE. Jedyne dobre przykłady działań, to niestety te wywalczane przez działaczy i działaczki społeczne.

Debata wokół zilustrowanych w książce i filmie losów Papuszy, stanowi bardzo duży potencjał do rozpoczęcia szerszej dyskusji nt. aktualnej sytuacji Romów w Polsce. Z kilku powodów. Wreszcie, jest to okazja by poruszyć nie tylko problematykę Romów pochodzenia polskiego, ale także romskich ekonomicznych emigrantów pochodzenia rumuńskiego i bułgarskiego. Społeczność ta, jak wiadomo żyje w każdym mieście, lecz, na co dzień, jest pozbawiana możliwości głosu w swojej sprawie. Temat budzi wiele kontrowersji, jest pomijany. Dlatego też, zapraszamy już na grudniowe spotkanie – wkrótce pojawią się informacje na stronach internetowych.

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian