Anarchia, tak jak ja ją rozumiem, to skłonność do takiego myślenia i działania, które próbuje rozpoznać struktury władzy i dominacji, domaga się, by wykazały swoją prawomocność, a jeśli nie może tego zrobić, stara się władzę ominąć.
Noam Chomsky

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Uderz w Grobelnego - odezwie się Pucek

TM
mieszkanie_prawemNowy dzień dostarcza nowe emocje, opłacanym przez  społeczeństwo urzędnikom słońce i upał zaczyna chyba przyćmiewać rozsądek. Choć w tym wypadku podejrzewać i zakładać mogę cyniczną , polityczną grę, do której ten urzędnik nas przyzwyczaił. Otóż dyrektor ZKZL-u , pozwolił sobie zamieścić taki oto komentarz, dotyczący działań związanych z obroną lokatorów na ul Stolarskiej i Małeckiego  podejmowanych przez Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, cytuję:

"Nie odpowiadamy tylko za gradobicie, trzęsienie ziemi i koklusz." Rozumiem, że na krzywdzie ludzi robi się politykę. Nic nowego. Tylko czy mamienie mieszkańców tej kamienicy tym, że skarga na prezydenta przyniesie cokolwiek nie jest zwyczajnym świństwem? Nieznoszę jak w imię obrony słabszego ktoś leczy swoje własne kompleksy i urojenia. "Podstawą złożenia skargi jest brak działań ze strony urzędu, które wstrzymałyby represje lokatorów ze strony FMiZ." - czytamy. Co za bzdura... Działaczom owego Stowarzyszenia, z p. Czarnotą na czele proponuję ujawnienie - czego to konkretnie prezydent nie zrobił, a powinien i mógł, co stanowić miałoby podstawę skargi. Zwykłe pieniactwo! A sytuacji opisywanych ludzi to nie poprawi. Wstyd!”

Niby zwykłe internetowe pieniactwo i poczucie wyższości, którego w sieci sporo na co dzień , ale przypatrzmy się bliżej i pobawmy się w cytaty i fakty.

„Rozumiem, że na krzywdzie ludzi robi się politykę. Nic nowego.”

Tak rzeczywiście, pan dyrektor doskonale to rozumie, pan dyrektor już od lat jest z polityką za pan brat, a jako szef ZKZL, nie raz w oparciu o policję czy też straż miejską wyrzucał ludzi z mieszkań, czasami inwalidów, czasami po prostu bezradne rodziny, decydując niby Bóg o tym kto może mieszkać, a kto nie. To stąd jak widać pochodzi ta wiedza o szczeblach politycznej drabiny. Może i nic nowego i dyr. Pucek ma to we krwi i akceptuje, ja nie muszę i nie chcę.

„Tylko czy mamienie mieszkańców tej kamienicy tym, że skarga na prezydenta przyniesie cokolwiek nie jest zwyczajnym świństwem?

Świństwem jest to co robią ci panowie z Fabryki Ziemi i Mieszkań, ale cóż z tego, atakowanie kogoś kto odważył się mieszkańcom pomagać w wykonaniu pana dyrektora jest łatwiejsze.  Dyrektor Pucek  jak widać nigdy nie był w sytuacji tak kryzysowej jak mieszkańcy ze Stolarskiej, nigdy nie był tak zdesperowany, w związku z czym nie rozumie, że ludzie w tej beznadziei gotowi są pisać wszędzie, licząc na to, że ktoś zauważy ich problem i raczy pomóc.  Prezydent Miasta to nie jakaś święta krowa (choć jak widać urzędnicy wytaczają własną krew za  jego ekscelencję Ryszarda) i w teorii odpowiada za losy mieszkańców, dlaczego zatem zdesperowani mieszkańcy nie mogą sobie napisać skargi na niego??

Sugeruje pan dyrektor ponadto, że Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów szkodzi lokatorom? Bo jeżeli tak to proszę przejść się na ulicę Piaskową, Małeckiego i Stolarską i zapytać mieszkańców, co oni sądzą o takiej insynuacji. Choć może pan dyrektor lepiej tam nie idzie – sympatia dla Pana  w takich miejscach wydaje się być zerowa.

„Działaczom owego Stowarzyszenia, z p. Czarnotą na czele proponuję ujawnienie - czego to konkretnie prezydent nie zrobił, a powinien i mógł, co stanowić miałoby podstawę skargi. Zwykłe pieniactwo! A sytuacji opisywanych ludzi to nie poprawi. Wstyd!"

Wstyd? Czy  pan dyrektor oślepł na jedno oko i nie dostrzega proporcji? Czy też może działalność „szemranych biznesmenów” jest mu na rękę? Skąd ten zdecydowany kierunek uderzenia, może jednak czasami warto się klepnąć w soją pierś, lub czasami w głowę – od kiedy pomaganie ludziom jest wstydem? W dodatku kontakt mieszkańców z WSL to nie żaden przymus, mieszkańcy sami zwrócili się do WSL i wspólnie wypracowują pomysły i metody działania. Pisząc „wstyd” uderza dyrektor Pucek także w mieszkańców, którzy chwytają się przysłowiowej brzytwy.

A czego nie zrobił prezydent? Odpowiedź jest banalnie prosta – zaniedbał kompletnie budownictwo socjalne, dla tych wyrzucanych z prywatnych kamienic (bo nie stać ich na podwyższane czynsze, bo nowy właściciel, ot tak sobie, wyrzuca ludzi jak śmieci, itd.). W związku z czym problem urasta do poważnej rangi… no ale co to obchodzi dobrze zarabiającą klasę średnią, na urzędniczych stołkach, dla której problemy mieszkańców są tylko tłem do kariery politycznej. Dyrektor Pucek ma zapewne niezłą pensję i problemy „tych z dołu” niekoniecznie muszą mu chodzić po głowie. Nawet szkoda mu czasu na poważniejsze refleksje.

Jedyna refleksja cisnąca się dyrektorowi zasobów lokalowych to  cyt.: „wstyd” . Prawdopodobnie ta refleksja ma wg. dyrektora pomóc mieszkańcom.

Tak, zgadzam się, wstyd .  Wstyd za to co wypisuje nadgorliwy, młody urzędnik, członek PO, chociaż nie powinno mnie to dziwić, to normalne dla władzy: arogancja, buta, poczucie wyższości i pełne koryto.

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian