Buntownik niedostrzegający na horyzoncie niczego prócz ściany przymusów, zazwyczaj rozwala sobie o nią łeb albo kończy, najgłupiej na świecie, zaciekle jej broniąc.
Raoul Vaneigem

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Katarzyna Czarnota, Jarosław Urbański

eksmisje stopStowarzyszenie Prawo do Miasta (PdM) stanęło w obronie swojego wiceprezydenta Macieja Wudarskiego po tym, jak lokalny dziennik, Głos Wielkopolski, ujawnił, że posiada on kamienicę, w której dokonywał eksmisji lokatorów. PdM nie widzi problemu. Przyznaje, że wiedziało o całej sytuacji i mimo tego udzieliło Wudarskiemu pełnego poparcia, zarówno jako kandydatowi na prezydenta miasta, jak też w momencie obejmowania wiceprezydentury. Swoje stanowisko Stowarzyszenie określiło w kilku punktach opublikowanych na stronach internetowych. Wyjaśnienia opierają się na tezach, do których nie sposób się nie odnieść.

Jarosław Urbański

arsenal-mleKonflikt, jaki rozgorzał na nowo w Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu, ma swoje źródła w 2013 roku. Wtedy to władze miasta ogłosiły, iż zamierzają zlikwidować galerię (dosłownie, wykreślając ją z rejestru instytucji kultury) i przekazać realizowane przez nią zadania w ręce podmiotu zewnętrznego. Oznaczało to nic innego, jak groźbę skomercjalizowania placówki, która w mieście spełniała rolę galerii sztuki współczesnej. W krótkim czasie szereg osób ze świata kultury, sztuki, nauki włączyło się w kampanię przeciwko tym planom. Zebrano ponad 1600 podpisów pod petycją protestującą przeciwko zamiarom miasta. Realizowane były akcje artystyczne, zabierano liczne głosy w ramach urzędowych debat i oficjalnych listów poparcia, założony został profil w sieci informujący o dziejących się wydarzeniach i polityce Poznania (Protest Arsenału),

Maria Łankiewicz

Romowie dzieciW artykule Głosu Wielkopolskiego z dnia 17.12.2014 o alarmującym tytule „Mieszkańcy mają dość Romów” pojawiają się informacje na temat skarg mieszkańców Winograd, którzy nie są zadowoleni z sąsiedztwa grupy mniejszości migrantów rumuńskich. Przypomnijmy, że problem tej grupy ubogich migrantów jest znany od wielu lat. Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów wielokrotnie informowało o tym, że rodziny romskie zajmujące pustostany w Poznaniu znajdują się w dramatycznej sytuacji materialnej. Władze miasta oraz ośrodki pomocy społecznej dobrze znają sytuację tych wciąż wykluczanych i dyskryminowanych mieszkańców naszego miasta.

 

Stanisław Krastowicz

jaskowiak22Jeżeli przypuszczaliśmy, że era Ryszarda Grobelnego minęła 30 listopada, to się myliliśmy. Były prezydent i jego świta, pomimo wyborczej porażki, dalej pociąga sznurki i znajduje poparcie w szeregach Platformy Obywatelskiej. Grobelny miał i ma w tej partii politycznej swoich ludzi, którzy zawsze go bronili i razem z nim stali na straży interesów deweloperów, kamieniczników i szemranego biznesu. 

Czy się to podoba czy nie, Tomasz Lewandowski stał się w tych wyborach  samorządowych symbolem opozycji. Przygotowany i kompetentny wypadał wśród opozycyjnych kandydatów na prezydenta najlepiej. Lepiej od Macieja Wudarskiego i Jacka Jaśkowiaka. Jego „nieszczęście” polegało jedynie na tym, że nie stała za nim partia władzy, umoczona z ekipą Grobelnego w przeróżne interesy, czerpiąca soki z dotychczasowych nomenklaturowych  układów w mieście.  Grobelny, który jeszcze dwa tygodnie temu, dramatycznie walcząc o reelekcję, kokietował skrajną prawicę i PiS, dziś kupczy swoimi radnymi w radzie miasta, oferując Platformie ich usługi. W zamian domaga się, aby „nie wyciągano na niego kwitów” i żeby zachować, przynajmniej częściowo, istniejące status quo. I jak widać wśród polityków PO znajduje coraz większy posłuch, ponieważ na tych kwitach widnieją też nazwiska niektórych z nich.

Diana Wasilewska

Komornik Robert Śron -- nielegalna eksmisja na ul. ChwiałkowskiegoKiedy pan Ryszard, od lat leczący się na dwubiegunową chorobę afektywną (stany depresyjne przeplatane momentami skrajnej euforii), opuścił poznański szpital, nie miał już dokąd wracać, a cały jego dobytek stanowiła piżama, którą w pośpiechu zabrał ze sobą do szpitala. Mieszkanie zostało zajęte przez komornika, mimo usprawiedliwionej nieobecności lokatora i mimo barykady zorganizowanej przez anarchistów z Rozbratu. Świadkowie zdarzenia widzieli, jak z okien mieszkania na parterze prosto do ustawionego pod oknem  kontenera leciały dokumenty, książki, ubrania, trochę papierów i bibelotów. „Myślałem, że opróżniają mieszkanie po zmarłym. Teraz wiem, że tak wygląda eksmisja” – powiedział jeden z nich. Czy jednak właśnie tak powinna wyglądać eksmisja?

rozbrat.org

Pan wójt i pleban

W Poznaniu zupełnie niedawno, odwołano spektakl „Golgota Picnic” twierdząc, że jego wystawienie wiązać się będzie z tysięcznymi demonstracjami sprzeciwu, że dojdzie do zamieszek, że poleje się krew. W imię „spokoju publicznego” wymuszono odwołanie występu zamkniętego dla osób nim zainteresowanych. Tajemnicę poliszynela stanowił fakt, że za tą decyzja stoją urzędnicy i hierarchowie kościelni, którzy przedstawienie (choć go nie widzieli) uznali za bluźniercze i sprzeczne z religijnymi wartościami. W atmosferze tej, podsycanej dodatkowo przez policję, która ostrzegała, że protestujących może być nawet 50 tysięcy, dyrektor festiwalu Malta uległ politycznym i obyczajowym naciskom postanawiając nie dopuścić do wystawienia spektaklu.

Gośka Maciejewska, Jarosław Urbański

Oboje pod koniec czerwsprzataczki-uamca otrzymaliśmy list z Manifestem Otwartej Akademii, z prośbą o poparcie. Czytamy w nim, że autorzy i autorki manifestu z niepokojem obserwują, „że państwo polskie nie potrafi przeciwstawić się ideologicznemu fanatyzmowi, który próbuje zawłaszczyć coraz więcej sfer naszego życia prywatnego i publicznego. W naszym kraju rosną napięcia, następuje wzrost werbalnej, a w skrajnych przypadkach także fizycznej agresji, której miejscem jest nie tylko ulica, lecz również sala uniwersytecka.” W jednym z ostatnich akapitów dokumentu jego sygnatariusze (głównie na tym etapie związani z Uniwersytetem Adama Mickiewicza w Poznaniu – UAM) wyrażają przekonanie, że silne państwo powinno przeciwdziałać zarówno wykluczeniu światopoglądowemu, jak też ekonomicznemu. 

Federacja Anarchistyczna - s.Poznań / Kolektyw Rozbrat

Pod koniec ubiegłego tygolgota2godnia dyrektor Festiwalu Malta podjął decyzję o odwołaniu spektaklu „Golgota Picnic”. Niby nic szczególnego - czasem zdarza się organizatorom odwoływać przedstawienia - gdyby nie okoliczności, które do tego doprowadziły. Przeciwko spektaklowi wypowiedzieli się wysocy rangą funkcjonariusze Kościoła katolickiego, Prawa i Sprawiedliwości (kreującego się na czołową siłę opozycyjną) oraz kilka kanapowych ugrupowań nacjonalistycznych, wśród których palmę pierwszeństwa dzierży pewne ugrupowanie, hołubione przez IPN i kurię, nam znane już z ataku na jeden z festiwali sztuki. Histeria tychże środowisk, wsparta raczej nikłą wiedzą o przedstawieniu, połączona z groźbami kierowanymi pod adresem organizatorów, spowodowała, że postanowili oni wycofać się z prezentacji tego spektaklu. 

Mikołaj Iwański

gadecki2

W Poznaniu dyrektor festiwalu Malta zdecydował o odwołaniu spektaklu Golgota Picnic. Stało się to pod naporem głosów biskupa Gądeckiego, kiboli, fanatyków religijnych i Prezydenta Poznania. Cenzura prewencyjna jest aktem najniższego lotu w każdych warunkach, ale przyjrzyjmy się w czyich rękach tak naprawdę leży los kultury w Polsce.

Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów

Taczaka 8Kolejny dramat lokatorów rozgrywa się na jednej z objętych projektem rewitalizacji ulic Poznania – Taczaka. Okazała przedwojenna kamienica znajdująca się pod numer 8, kiedyś pełniła funkcję mieszkaniową i usługową. Była domem dla ośmiu rodzin. Pod tym adresem mieściły się także kolejowe przychodnie lekarskie. Dziś trawają tam wysiedlenia.

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian