Rewolucja to zmiana wartości, nie jakaś banalna modyfikacja norm. Wraz z rewolucją rodzą się nowe sytuacje, nowe instytucje a stare warunki i przywileje są niszczone, atmosfera sprawiedliwości i równości zaczyna zajmować miejsce tyranii i podziałów społecznych.
Alfredo Bonanno

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Dwa żywoty Nestora Machny

Przemysław Witkowski

le-monde-diploKrajowy i zagraniczny anarchizm ma nad Odrą i Wisłą ostatnio dużo szczęścia do dobrych – czy to naukowych, czy też publicystycznych – opracowań. Warto zaznaczyć, że ma dużo więcej szczęścia niż inne nurty polskiej lewicy radykalnej. O ile bowiem mamy do czynienia z czymś, co można, powiedzmy, nazwać renesansem zainteresowania polskim ruchem socjalistycznym [1], tak nie pojawiają się, poza nielicznymi wyjątkami, nowe opracowania dotyczące polskiego przedwojennego komunizmu czy trockizmu [2], o powojennym maoizmie już nie wspominając. Większość publikacji, pomijając pisane z prawicowych i skrajnie prawicowych pozycji jawnie niechętnych lewicy, to co najwyżej publicystyka w periodykach o niewielkim nakładzie.

Zwiększenie zainteresowania dziejami anarchizmu to w dużej mierze wypełnianie luki, która powstała w okresie PRL-u, kiedy hagiograficzne i często cenzurowane opowieści o przedwojennym polskim ruchu komunistycznym wypełniały kolejne tomy kwartalnika Z pola walki. W oficjalnym dyskursie anarchizm pozostawał raz to skrajnie lewacką [3], raz to drobnomieszczańską ideologią [4]. Dopiero od końcówki lat 80., i to głównie w drugim i trzecim obiegu, możemy mówić o większej liczbie publikacji mówiących bez ideologicznych uprzedzeń o zarówno polskim, jak i zagranicznym anarchizmie. Dzięki badaczom jak Daniel Grinberg, Rafał Górski czy Piotr Laskowski oraz publicystyce z Mać Pariadki, Przeglądu Anarchistycznego i licznym mniej lub bardziej zinowskim broszurom anarchizm powrócił do wydawniczego obiegu.

Wskutek działań ośrodków takich, jak poznański Rozbrat i związana z nim Oficyna Wydawnicza Bractwa Trojka coraz mocniej odtwarza się sieć opowieści dająca solidne historyczne zaplecze i powoli zapełniająca na polskim rynku białe plamy z dziejów anarchizmu wywołane peerelowską cenzurą i kapitalistyczną wydawniczą obojętnością. Po Rewolucyjnych Mścicielach i Ruchu Społeczeństwa Alternatywnego przyszedł czas na prezentację legendarnej postaci światowego anarchizmu – Nestora Machny. Już w Nieznanej Rewolucji Wolina, wydanej przez Trojkę 4 lata temu, zajmował Bat'ko centralne miejsce, teraz jednak pojawiają się naraz dwie książki poświęcone już tylko jego postaci: Machno w Polsce Przyborowskiego i Wierzchosia oraz Stepowy Pirat Stanisława Łubieńskiego. Warto zauważyć, że drugą z książek wydało niekojarzone przecież z lewicą radykalną, raczej mainstreamowe Wydawnictwo Czarne Andrzeja Stasiuka i Moniki Sznajderman, co pokazuje tylko, że zainteresowanie anarchizmem i jego dziejami przekroczyło już granice skrajnie lewicowej niszy.

Te dwie książki są dla mnie jednak jedynie dwiema stronami tego samego medalu. Każdej z nich brakuje tej drugiej, żeby w pełni oddać skomplikowane dzieje Machnowskiej anarchistycznej wspólnoty, trudny charakter przywódcy i wskazać wszystkie te cechy, momenty i procesy, które doprowadziły najpierw do ogromnego sukcesu machnowszczyzny, a potem – do jej upadku. W Stepowym piracie Łubieński skupia się na narracyjnym aspekcie życia Bat'ki – mamy więc wnikliwe opisy forteli, błyskotliwych ataków i ucieczek możliwych tylko dzięki szczęściu i nadludzkiemu sprytowi Machny. To opowieść o kolorowych partyzantach w randomowo i fantazyjnie dobranych mundurach, wspaniale eklektycznie łączących wojskowe płaszcze, kozackie szuby, damskie bluzki i kawaleryjskie spodnie. Plus oczywiście nieśmiertelne taczanki. To przygody, zasadzki, spiski i łamane pakty, zgodnie z „pirackim” tytułem są główną kanwą opowieści. I wydawałoby się, że wszystko w porządku, jednak książka Łubieńskiego zawodzi w jednym – dość jednak podstawowym – elemencie. Opis charakteru wspólnot anarchistycznych, ich zasad działania i recepcji społecznej zajmuje 4 strony na 240, co dobitnie pokazuje, gdzie Łubieński kładzie nacisk, gdzie dlań leży sedno opowieści. Machno staje się tu kolejnym ciekawym człowiekiem w ciekawych czasach, atamanem, przywódcą chłopskim, powstańcem, Che Guevarą Europy Wschodniej. Niestety, podobnie jak słynny Argentyńczyk, zostaje sprowadzony do roli dzielnego bojownika o lepsze jutro kosztem szerszej charakterystyki, jak ów ukraiński chłopak to lepsze jutro postrzegał i, podobnie jak w wypadku Che, cała ideologia schodzi na dalszy plan przytłoczona przygodami i romantyczną aurą.

Z kolei książka Przyborowskiego i Wierzchosia to porządna i nieźle udokumentowana praca politologiczna, która jednak ma dość poważną wadę – z ok. 250 stron 130 zajmuje aneks zawierający wycinki prasowe i dokumenty związane z Machną. Przy całej sympatii do tej bardzo porządnej przez 110 stron książki, daje to wrażenie, że autorom nie chciało się opracowywać zebranego materiału i połowę zostawili jakby w notatkach. Wielka to szkoda, bo część pierwsza to bardzo ciekawa lektura, sprawnie łącząca narrację całkiem wartką jak na tekst quasi-naukowy z opisem teoretycznego zaplecza działań machnowców. Widać ogromną pracę autorów nad zebranymi materiałami, do których dotarcie często jest już bardzo trudne z racji wieloletnich prób wymazania anarchistycznego wymiaru z rewolucji październikowej. Mylący jest też tytuł, bo jeśli nie liczyć dokumentów, wycinków prasowych czy listów z drugiej części książki, tylko 20 z nadmienionych już 250 stron jest poświęconych pobytowi Machny w Polsce. Krótko mówiąc, temu niezłemu surowcowi potrzebna jest jednak obróbka – redaktor, który pomógłby opanować rozchodzący się nieco materiał i nadałby całości nieco bardziej spójny kształt. Niemniej jednak Machno w Polsce to pozycja bogata w fakty, dokumenty i odniesienia, napisana sprawnie i godna polecenia.

Mnie jednak marzy się w końcu jedna porządna, wielowątkowa i wielowymiarowa książka o Machnie, bo stepowy anarchista w pełni na nią zasługuje. Książka, która bez utraty walorów wartkiej narracji miałaby również głębsze ideologiczne zaplecze. Tom, w którym dokumenty i teoria nie przysłaniałyby przygodowo-sensacyjnego rysu historii hulajpolskiego przywódcy; gdzie tragizm losów, niezłomna wiara w anarchistyczne ideały i walka z przeciwnikami politycznymi wszelkiej proweniencji tworzyłyby zgodną i sprawną całość, dając czytelnikowi opowieść przez duże O, nie zaś tylko przygodową rozrywkę czy pracę politologiczną. Biografia Machny, choć dość krótka, obfitowała w zwroty wydarzeń kluczowe dla tej części Europy i zdecydowanie zasługuje w końcu na mocne i całościowe opracowanie. Stepowy pirat i Machno w Polsce – każda z nich spełnia mój postulat tylko w części.
________________________________________

Michał Przyborowski, Dariusz Wierzchoś, Machno w Polsce, Bractwo Trojka, Poznań 2012.

Stanisław Łubieński, Stepowy Pirat, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012.

[1] Weźmy pod uwagę np. serwis www.lewicowo.pl publikujący przedwojenne teksty związane z polskim socjalizmem, książki wydawane przez Polską Partię Socjalistyczną, Krytykę Polityczną oraz w zasadzie pełną zgodę wielu najróżniejszych polityków głównego nurtu (zarówno PiS, jak i SLD, czy nawet PO) co do wagi i pozytywnego znaczenia przedwojennej PPS, a także podkreślanie prospołecznych elementów programu Solidarności. Pozwoli to nam zauważyć skalę zainteresowania tematem i jego akceptację w głównym nurcie polskiej polityki i badań nad myślą polityczną. Co prawda poza konstatacją mówiącą, że przedwojenna PPS to była ważna, działająca pozytywnie dla ówczesnej Polski partia, niewiele z tego wynika. Na pewno nie prowadzi to do implementacji choćby części poglądów tego nurtu myśli politycznej do dzisiejszej wizji rozwoju i kształtu państwa, zdominowanej przez konserwatywny liberalizm.
[2] Poza pracami Ludwika Hassa czy Dariusza Zalegi właściwie nie ma takich pozycji.
[3] Np. Dziecięca choroba „lewicowości” w komunizmie, Lenina, jako wzorzec marksistowsko-leninowskiego podejścia do kwestii awangardy, taktyki i partii.
[4] J. Muszyński, Anarchizm: rzecz o nieziszczalnej wolności, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej – Seria Ideologia, Polityka, Obronność, Warszawa 1982.


Tego samego autora

Brak pasujących artykułów


Komentarze

+2| 1 | MS2012-10-04 14:08
Żeby być ścisłym, edycja źródeł z przypisami wymaga dużego wysiłku. Dzięki temu autorzy Machny w Polsce odwalili za mnie kawał roboty. Nie muszę biegać po archiwach i bibliotekach. Wszystko mam pod ręką.

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Najnowsze informacje

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Petycja Popieram Rozbrat. Akcja #rozbratzostaje!

Poznań :: 08 czerwca :: Komentarze (0)

Petycja Popieram Rozbrat. Akcja #rozbratzostaje!

W ramach kampanii obrony Rozbratu zachęcamy do działań w mediach społecznościowych – szczegóły poniżej – powstała również petycja Popieram Rozbrat. Zachęcamy do jej podpisania i udostępniania

Więcej...

„Alarm!” Fałszywe informacje dziennikarzy z TVP

Poznań :: 06 czerwca :: Komentarze (0)

„Alarm!” Fałszywe informacje dziennikarzy z TVP

5 czerwca TVP wyemitowała „reportaż” z serii „Alarm!”. Jak podaje TVP jest to: „Reporterski program telewizyjnej Jedynki, w którym pojawiają się dziennikarskie interwencje, śledztwa, opowieści o realnych problemach Polski i Polaków”. Tym razem Jedynka interweniowała w sprawie działaczy społecznych związanych Rozbratem, którzy od 25 lat walczą z eksmisjami i czyścicielami...

Więcej...

Zielone miasta przyszłości - Dialog Obywatelski - relacja

Poznań :: 23 maja :: Komentarze (0)

Zielone miasta przyszłości - Dialog Obywatelski - relacja

23 maja na wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM, na poznańskim Morasku, odbyło się spotkanie “Zielone miasta przyszłości - Dialog Obywatelski” z udziałem prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka i Komisarz ds. Rynku Wewnętrznego i Usług Komisji Europejskiej Elżbiety Bieńkowskiej.

Więcej...

Rozbrat – byliśmy, jesteśmy, będziemy! Groźba eksmisji Rozbratu po 25 latach istnienia

Poznań :: 15 maja :: Komentarze (0)

Rozbrat – byliśmy, jesteśmy, będziemy!  Groźba eksmisji Rozbratu po 25 latach istnienia

W październiku mija 25 lat funkcjonowania Rozbratu, lecz jego przyszłość znów jest zagrożona. Komornik chce zlicytować działkę, którą zajmujemy. Nie oddamy Rozbratu bez walki!

Więcej...

Poznańscy nauczyciele pod Urzędem Miasta – relacja z manifestacji

Poznań :: 27 kwietnia :: Komentarze (0)

Poznańscy nauczyciele pod Urzędem Miasta – relacja z manifestacji

6 kwietnia 2019 tłum nauczycielek i nauczycieli (ponad 1000 osób) wypełnił dziedziniec przed poznańskim Urzędem Miasta (Plac Kolegiacki). Protestujący domagali się informacji czy dostaną pieniądze za czas akcji strajkowej, zawieszonej dzień wcześniej decyzją szefa Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomira Broniarza. Taka deklaracja padła ze strony prezydenta Jacka Jaśkowiaka na początku strajku....

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian