Solidarność z ruchem anarchistycznym w Rosji. Nie dla morderstw politycznych!

Federacja Anarchistyczna s. Poznań
Drukuj
W poniedziałek 19 stycznia w Moskwie, zabito dwóch działaczy politycznych, związanych z ruchem anarchistycznym: Stanisława Markelowa i Anastasię Baburową.

Stanisław był prawnikiem, który pomagał ofiarom państwowego terroru w Rosji i zbrodni wojennych w Czeczenii, dochodzić swoich praw. Wielokrotnie stawał w obronie oskarżonych działaczy anarchistycznych i antyfaszystowskich.

Anastasia Baburowa była wieloletnią działaczką ruchu anarchistycznego, uczestniczką głośnych akcji protestacyjnych, w ostatnim czasie była delegatką na Europejskie Forum Społeczne.

Oboje swoją działalnością narazili się wielu wpływowym ludziom, zginęli od kul najprawdopodobniej zawodowego zabójcy, gdy wychodzili z konferencji prasowej poświęconej sprawie Juriego Budanowa, który w marcu 2000 roku zgwałcił i zabił 18-letnią Czeczenkę Elzę Kungajewą. Budanow kilka dni wcześniej został przedterminowo zwolniony z więzienia.

Spotykamy się pod Konsulatem Federacji Rosyjskiej, aby wyrazić naszą solidarność z działaczami wolnościowymi, anarchistycznymi i antyfaszystowskimi w Rosji. Zabójstwo Stanisława Markelowa i Anastasii Baburowej, nie jest pierwszym i zapewne nie ostatnim. Tamtejsi działacze wielokrotnie padali ofiarą pobić i zabójstw politycznych. Na co dzień stykają się z przemocą ze strony policji, służb specjalnych i rosnących w siłę, przy cichym przyzwoleniu władz, ruchów neofaszystowskich.

W 2007 roku w atakach neofaszystów w Rosji zginęły 74 osoby, a tylko w pierwszej połowie 2008 roku doszło tam do 72 zabójstw. Ofiarami padają również Rosjanie zaangażowani w działalność antyfaszystowską. Jednocześnie Federalna Służba Bezpieczeństwa prowadzi szereg akcji wymierzonych w antyfaszystów i anarchistów. Działacze trafiają do więzień, są bici i torturowani przez milicję.

Nie ulegajmy jednak złudzeniu, że to co dzieje się w Rosji to coś wyjątkowego, co nie zdarza się w "cywilizowanym" świecie. Wszędzie tam gdzie ludzie podnoszą głowy, występując przeciwko interesom elit tam kapitalizm ściąga "białe rękawiczki" ukazując brutalną siłę, która za nim stoi.

Solidaryzujemy się z walczącymi z rządem "demokratycznego" Meksyku w zbuntowanej prowincji Oaxaca, gdzie od 2006 roku zginęło ponad 30 osób.

Solidaryzujemy się z walczącymi Grekami, którzy wyszli na ulicę po zamordowaniu przez policję anarchisty Alexandrosa Grigoropoulosa.

Solidaryzujemy się z setkami działaczy związkowych, którzy każdego roku giną na całym świecie.

Solidaryzujemy się z sektami tysięcy ofiar imperialistycznych wojen w Iraku, Afganistanie, Palestynie, Czeczenii...

Dziś czcimy śmierć Stanisława Markelowa i Anastasi Baburowej, jednak każdy dzień przynosi informacje o kolejnych zabitych. Tych ofiar nie będziemy jedynie biernie opłakiwać. Najlepszym hołdem, jaki możemy im złożyć, to prowadzić dalej walkę, którą oni rozpoczęli.

BEZ SPRAWIEDLIWOŚCI NIE BĘDZIE POKOJU!