Państwo jest najbardziej jaskrawym, najbardziej cynicznym i najbardziej pełnym zaprzeczeniem tego co ludzkie.
Michał Bakunin

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Poznań daje pracę? 81 przyjętych, 2665 dodatkowych bezrobotnych

Jarosław Urbański

Urząd PracyW Gazecie Wyborczej ukazała się cukierkowa recenzja kampanii miasta pod nazwą. „Poznań daje pracę”. Artykuł nie tylko przesadza w pozytywnej ocenie realnych korzyści z wydanych na kampanię publicznych pieniędzy, ale także zafałszowuje obraz sytuacji na poznańskim runku pracy. Brak mu niezbędnego krytycyzmu, a nawet - powiedziałbym - obiektywizmu. Kampanie oceniliśmy już wcześniej (czytaj TUTAJ), ale ten artykuł prowokuje do kolejnej riposty.

Według autora notatki prezydent Poznania Ryszard Grobelny miał stwierdzić, że mamy rekordowo niskie bezrobocie (4,7 proc.), Nie jest ono takie całkiem rekordowe, bowiem w stosunku do 2008 roku, kiedy to wybuchł kryzys gospodarczy, wzrosło ono o ponad 140%. Przybylo ponad 8 tys. bezrobotnych. Dlatego właśnie, jak prezydent Grobelny zauważa i co odnotowuje Gazeta, poznaniacy obawiają się o swoją przyszłość - sytuacja na rynku pracy (po uwzględnieniu wahań sezonowych) jest coraz gorsza.

Gazeta Wyborcza utrzymuje, powołując się bezkrytycznie na dane miasta, że dzięki kampanii znalazło zatrudnienie 81 osób. Oznacza to, że wydatki na pozyskanie jednego fachowca wyniosły ponad 8640 złotych. Nie jest to bynajmniej mały koszt i sądzę, że za mniejszą kwotę podjęłaby się naboru tych pracowników niejedna agencja zatrudnienia. Problem w tym, że wówczas musiałaby im zapłacić konkretna firma, a nie miasto  Pomijam też wątpliwości, czy przynajmniej część z owych 81 osób nie znalazłaby tej posady bez pośrednictwa miasta? I jaka część z nich pochodzi faktycznie z odległych regionów Polski, że trzeba było kierować do nich tego typu promocję? I na ile – wreszcie - są to „deficytowi” specjaliści? Nawet pobieżna analiza portalu poznandajeprace.pl każe nam wątpić w wyjątkowość prowadzonego naboru. Uważam, że tego rodzaju kategorie zawodowe to w Poznaniu 1/3, a być może nawet połowa wszystkich miejsc pracy.

Czy 81 pracowników pozyskanych w wyniku kilku miesięcznej kampanii to dużo? Na przykład pomiędzy końcem październikiem 2012 roku (początek kampanii), a końcem marca 2013 roku w Poznaniu zarejestrowano 2665 dodatkowych bezrobotnych. Na terenie Poznania, jednego miesiąca, w marcu br. zaoferowano tylko poprzez Powiatowy Urząd Pracy ponad 500 miejsc pracy, a zatrudnienie w ogóle znalazło 850 bezrobotnych. Musimy przyznać, iż pięciomiesięczne wysiłki i koszty miasta nie są w tym kontekście imponujące. Dlatego podtrzymujemy naszą pierwotną ocenę kampanii „Poznań daje pracę” - były to pieniądze wyrzucone w błoto.

Komentarze

0| 2 | blabla2013-04-13 15:23
przedostatni akapit powinno być "każe", bo kazać
0| 1 | KarolS2013-04-11 20:28
"karze nam wątpić"


auć

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian