
W ramach cyklu „Zemsta kina” chcielibyśmy Wam pokazywać filmy zarówno anarchistyczne, jak i pokazujące anarchię i anarchistów – z bardzo różnych perspektyw, od realizmu po fantastykę, od paszkwili po afirmacje. Same projekcje to jednak zaledwie wstęp do dyskusji i późniejszych działań – edukacyjnych, samopomocowych, lokatorskich, pracownicznych. Uważamy, że kino wcale nie musi odciągać od czynnego zaangażowania w walki społeczne, wręcz przeciwnie – może być narzędziem analizy rzeczywistości i tworzenia kultury oporu.
HORROR I ANARCHIA! "DEMON CYRKU"/"DZIWOLĄGI"
Tym razem w ramach naszego anarchistycznego klubu filmowego przyjrzymy się wolnościowym i emancypacyjnym aspektom jednej z wciąż najbardziej pogardzanych odmian kina - filmowi grozy.
Inny świat jest możliwy! Używamy horroru, by analizować i sabotować poczynania władzy. Pytamy kto jest tak naprawdę kanibalem, wampirem, zombie, potworem? Sięgamy po wszystko, bo wiemy, że pod brukiem jest plaża!
31 października zapraszamy was na pokaz dwóch klasycznych filmów Toda Browninga, jednego z wizjonerów emancypacyjnego kina grozy. Wiele jego filmów - pod płaszczykiem horroru - opowiadało o systemowej dyskryminacji i potencjale społecznych rewolt, inspirowanych instynktem solidarności. My pokarzemy dwa być może najbardziej znamienne dla tej tematyki obrazy, oba dziejące się w cyrku i to pełnym tzw. "dziwolągów"...
"The Unknown" (1927), znany z ekranów polskich kin jako "Demon cyrku", to trochę zapomniany klasyk gatunku, będący jednak bardziej tzw. makabreską niż typowym horrorem. Sztampowy wątek miłosny znajduje tu szokujące rozwinięcie, a jakby mimochodem Browning snuje opowieść o kobiecej autonomii, seksualności i podmiotowości. To jeden z najbardziej niezwykłych horrorów epoki kina niemego.
Również w cyrku rozwija się akcja bardziej już znanego, zakazanego aż do lat 50. filmu "Freaks" (1932), u nas znanego jako "Dziwolągi". Znowu spotykamy się w cyrku, gdzie o swą godność walczą pogardzane i wyszydzane tzw. wybryki natury - ludzie zdeformowani, kalecy, inni. Odmawia się im prawa do własnej seksualności, wyklucza partykularnie i systemowo, żeruje na pragnieniu ciepła i miłości. Zjednoczone "dziwolągi" stawiają jednak w końcu opór...Film "Freaks" został bardzo źle przyjęty. Po raz pierwszy "innym" nie tylko oddano głos i podmiotowość, ukazano ich bez patosu, ale i czułostkowości, ale tez ukazano ich solidarność i własną seksualność. Politycy, cenzorzy i częśc konserwatywnej widowni nie zaakceptowała tego i film poszedł na kapitalistyczną półkę. Przeleżał na niej blisko 20 lat, a dziś uchodzi z jeden z najważniejszych obrazów w historii kina.
https://www.facebook.com/zemsta.fredry5/photos/gm.1562589877303459/786835228039348/?type=1&theater