Zapraszamy do wysłuchania historii o Chwaliszewie, niegdyś dzielnicy Poznania, dawnej wyspie oblanej wodami Warty zwanej poznańską Wenecją. Opisu dziejów Chwaliszewa oraz prezentacji fotografii, z prywatnego zbioru, dokonają jedni z jego najstarszych mieszkańców, znajdującej się przy ul. Tylne Chwaliszewo 26. Jej mieszkańcy: Małgorzata, Zofia oraz Zbigniew znają tę przestrzeń miasta od dzieciństwa. Są mieszkańcami jednej z najstarszych kamienic, aktualnie wysiedlanej przez spółkę państwa Działyńskich. Zgromadzone przez całe życie fotografie i historie lokatorów, które zostaną zaprezentowane podczas wystawy, pokazują historię tego miejsca, budzą wspomnienia, oraz dokumentują jak zmieniała się dzielnica i jej mieszkańcy. Opowieść kończy się wizjonerskimi projektami, których autorzy – firma developerska państwa Działyńskich- dokonują, zgodnie z hasłem widniejącym na ich bannerze reklamowym, zwisającym z jednej z kamienicy: „ostatni etap inwestycji Czartoria”, czyli wysiedlenia i czyszczenie kamienic . Na szczęście, za sprawą solidarności mieszkańców, podjęto walkę o jedno z ostatnich historycznych miejsc. Ukazano też mechanizm procesu zmian charakteru dzielnicy. Nie tylko architektonicznego, ale przede wszystkim społecznego.
Valisovo, czyli Chwaliszewo widnieje na najstarszej mapie Polski, zaznaczone na niej przez Bernarda Wapowskiego w 1526 roku. Aktualnie jest to jedna z najbardziej gentryfikowanych przestrzeni Poznania. Podobnie jak Śródka, Chwaliszewo staje się ogniskiem gentryfikacji. Na Śródce nie ma już kultowego kina Malta, ani słynnej cukierni, malownicze zaułki Chwaliszewa, to miejsca, których już się nie uświadczymy, bo zniszczyła je często głupota ludzka i developerska zabudowa. Dawni mieszkańcy zostali wysiedleni.
Czy za ileś lat realnym będzie wydanie albumu fotograficznego dotyczącego Chwaliszewa, pokazującego miasto z perspektywy najstarszych mieszkańców? Mało prawdopodobne. Dzisiaj prywatni inwestorzy oraz władze miejskie, poprzez prowadzone działania, skazują tę jedną z najpiękniejszych dzielnic na unicestwienie, a mieszkańcom każą się wynosić. Mieszkańcy Chwaliszewa woleliby, żeby ich dzielnica znowu stała się poznańską Wenecją i powróciła w ich ręce.
Zapraszamy na spotkanie!