W ramach cyklu „Zemsta kina” chcielibyśmy Wam pokazywać filmy zarówno anarchistyczne, jak i pokazujące anarchię i anarchistów – z bardzo różnych perspektyw, od realizmu po fantastykę, od paszkwili po afirmacje. Same projekcje to jednak zaledwie wstęp do dyskusji i późniejszych działań – edukacyjnych, samopomocowych, lokatorskich, pracownicznych. Uważamy, że kino wcale nie musi odciągać od czynnego zaangażowania w walki społeczne, wręcz przeciwnie – może być narzędziem analizy rzeczywistości i tworzenia kultury oporu.
ZEMSTA ANIMACJI!
10 września 2015 zapraszamy na Zemstę Animacji! Pod koniec roku oglądaliśmy m. in. rysunkowe adaptacje Andersenowskiej baśni o „dziewczynce z zapałkami” - uniwersalnej opowieści o nędzy. Dwa tygodnie temu oglądaliśmy film pełnometrażowy i zarazem uznawany za jeden z najważniejszych oraz najpiękniejszych: „Czarodzieje” („Wizards”) Ralpha Bakshi`ego. Następnie sięgnęliśmy po klasykę filmu animowanego - "Królową Śniegu (Снежная королева)" Lwa Atamanowa z 1957 roku. Pokazaliśmy również pierwszą w historii kina animowaną adaptację prozy George`a Orwella ("Folwark Zwierzęcy", 1954), nakręconą wg scenariusza Rolanda Topora "Dziką planetę" (1973) i odczytywanego dziś przez pryzmat teorii queer "Ostatniego jednorożca" (1982). Tydzień później poznaliśmy z kolei dorobek polskiej szkoły surrealizmu animowanego, a na przedostatnim pokazie - "The Plague Dogs" Martina Rosena. Kolejnym filme, który obejrzeliśmy wspólnie był japoński klasyk - "Mój sąsiad Totoro" Hayao Miyazkiego z 1988.
Tym razem wracamy do Europy, a konkretnie - do Czech. A właściwie do Krainy Czarów. "Coś z Alicji" to zupełnie wyjątkowa pozycja - jedna z najbardziej oryginalnych adaptacji "Alicji w Krainie Czarów" Lewisa Carrolla, wykorzystująca formułę animacji lalkowej. Jest to surrealistyczna historia małej Alicji (granej przez Kristýnę Kohoutovą, jedyną żywą osobę w obsadzie), która wkracza w świat dziwnych stworzeń i zwierząt. Nieustannie też kwestionuje logikę wszystkiego, z czym się tu spotyka....
"Coś z Alicji" to istny korowód atrakcji i dowód na kinowy geniusz jej autora, Jana Švankmajera. To też kolejne spotkanie z filmowym surrealizmem w ramach naszego cyklu. Z pewnością nie ostatnie :)
Film wyświetlimy w oryginalnej wersji językowej z napisami w języku polskim.
Wstęp wolny.
https://www.facebook.com/events/1642900305966340/