Buntownik niedostrzegający na horyzoncie niczego prócz ściany przymusów, zazwyczaj rozwala sobie o nią łeb albo kończy, najgłupiej na świecie, zaciekle jej broniąc.
Klimaty: Startujac od psychodelicznego transu, powedruja poprzez niekiedy dark elektro, kierujac sie ku muzyce indystrialnej, jednoczesnie zachaczajac o eksperymentalne brzmienia.