Hierarchiczna armia jest w stanie wygrać wojnę, nigdy rewolucję; niezdyscyplinowana horda nie wygrywa ani jednej, ani drugiej. Chodzi więc o to, żeby organizować, nie hierarchizując; innymi słowy, czuwać, żeby prowodyr nie przerodził się w przywódcę.
Raoul Vaneigem
Błąd
  • RSF_WARNING_HELPER_MISSING

Jesteś na archiwalnej wersji strony internetowej - przejdź na aktualną wersję rozbrat.org

Władza wyklucza – wykluczmy władzę. Inwigilacja, dyskusja 
Wezmę udział! (zaloguj się).
Władza wyklucza – wykluczmy władzę. Inwigilacja, dyskusja
Kiedy:
08.07.2011 (Friday) godz.: 17:00
Gdzie:
‌ -
Kategoria:
Spotkania

WŁADZA WYKLUCZA – WYKLUCZMY WŁADZĘ. Inwigilacja, dyskusja i koncert

8 lipca ROZBRAT, ul. Pułaskiego 21 a, wstęp wolny

17.00. SZTUKA INWIGILACJI

17.00. DYSKUSJA O SZTUCE WYKLUCZANIA

 

Mainstreamowy dyskurs ujawnia się nam pod postacią retoryki:„cudu gospodarczego”, „sukcesu transformacji”, „modernizacji”, czy ogólnie mieszczańskiego „samozadowolenia”. Powszechnie akceptowane narracje spychają zagadnienia takie jak: bezdomność, bezrobocie, nierówności dochodowe, śmieciowe formy zatrudnienia do kwestii o charakterze marginalnym, chociaż nimi nie są. Podobnie dzieje się z prostytucją, narkomanią, alkoholizmem, więziennictwem, które prezentuje nam się jako przede wszystkim problemy o charakterze indywidualnym, a nie społecznym. Naszym celem jest wskazanie na procesy wykluczenia społecznego uruchomione przez władzę, rozumianą nie tylko jako „administracja państwowa”, która niedostatecznie zawraca uwagę na „ludzi żyjących na marginesie społeczeństwa”, ale przede wszystkim jako hierarchiczno-klasową strukturę ustanawiającą dominację polityczną i/lub ekonomiczną. Rola państwa w takim przypadku sprowadza się do usankcjonowania strukturalnych nierówności, a rolą dominującej kultury jest zawoalować istniejące nierówności, sprzeczności i konflikt.

Jaka jest rola sztuki? Czy komercjalizacja sztuki, pochłonięcie jej przez mainstreamowy sposób myślenia nie pozbawiło jej całkowicie możliwości krytycznych? Czy dziś jest tylko możliwa sztuka uprawiana pod dyktando prywatnego i państwowego mecenatu, wymagającego aby ewentualna krytyka prowadzona była w określonych ramach i nie wychodziła poza „standard”? Czy „opłacona przez mecenasów” współczesna sztuka jest konformistyczna, czy też potrafi się przeciwstawić władzy? Jeżeli ma potencjał emancypacyjny, to dlaczego rozmawiamy o „marginalizacji”, „wykluczeniu” i „reformach”, a nie rozmawiamy o „podziałach klasowych”, „dominacji politycznej, ekonomicznej” i „rewolucji”? Dlaczego sztuka jest w stanie wygenerować event, który przyciąga bogatych do niektórych biedniejszych kwartałów miast (stając się częścią procesów gentryfikacji), a tak rzadko podejmuje działania otwierające zamknięte dzielnice i ekskluzywne miejsce dla „miejskiej biedoty”? Dlaczego współczesna sztuka jest tak koniunkturalna politycznie, a artyści tak często przewidywalni w swoich działaniach? Dlaczego są tak egocentryczni i mało wyczuleni na problemy społeczne? Czy sztuka uzasadnia klasowe podziały i nierówności? Czy dziś to nie jest jej podstawowy sens istnienia?

Udział biorą: Mikołaj Iwański, Rafał Jakubowicz, Ewa Mikina


Prowadzenie: Jarosław Urbański

Po dyskusji koncert Hati

 

Miejsce

Miejsce:

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Zarejestrowani użytkownicy:

Najnowsze informacje

Bład: Brak artykułów

Najnowsza publicystyka

Bład: Brak artykułów

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian